Jesteśmy zaprogramowani na aktywność seksualną, to naturalna potrzeba wpisana w biologię człowieka. Długo można by wymieniać zalety udanego seksu: służy zdrowiu zarówno psychicznemu, jak i fizycznemu, aktywizuje układ krążenia, mięśniowy, oddechowy, wzmacnia układ odpornościowy, powoduje pozytywne zmiany w mózgu, niesie
Brak seksu z początku nie wydaje się niczym ważnym, jednak później może wywołać poważne konsekwencje. Wielu specjalistów w tematyce seksuologii twierdzi, że kochanie się ma bardzo duży wpływ na zdrowie człowieka. Wpływa ono także w dużym stopniu na psychikę każdego z nas. Każdy zapewne słyszał nie raz takie stwierdzenie: "Seks to zdrowie". To w 100 proc. prawda. Stosunek płciowy pobudza system odpornościowy człowieka, sprzyja długowieczności, poprawia nastrój i przede wszystkim zbliża do siebie partnerów. Oto kilka dlaczego ludzie w dzisiejszych czasach unikają seksu. Brak relacji partnerskich Wiele osób nie rozmawia o sprawach łóżkowych ze swoimi bliskimi. Co moim zdaniem jest błędem, ponieważ każdy z nas ma swoje fantazje i oczekiwania wobec swoich partnerów. I tutaj pojawia się problem. Oto prosty przykład: kobieta oczekuje od swojego partnera np. pieszczot, a mężczyzna od razu przechodzi do konkretu. Jeśli relacje przykładowej pary byłyby na dobrym poziomie, a w związku ludzie rozmawialiby ze sobą o swoich oczekiwaniach, to takich jak i innych problemów, z którymi się spotykam byłoby o wiele mniej. W obecnych czasach ludzie skupiają się na robieniu kariery, a wieczorem są zmęczeni i nie mają ochoty na seks. Zmęczenie także zabija wrażliwość i zdolność rozumienia drugiej połówki. W takich przypadkach warto wybrać się do specjalistów seksuologów, którzy pomogą poukładać w głowie różne rzeczy związane z relacjami między parami. Po takich wizytach ludzie dopiero dostrzegają swoje błędy. Kompleksy i zdrada… Kompleksy także mogą być powodem unikania intymnych relacji miedzy dwojgiem kochających się ludzi. Jeśli jeden z partnerów ma kompleksy, o których wstydzi się rozmawiać, może unikać intymnej relacji. Zauważmy, że kompleksy, tak jak każdy problem, o którym się nie mówi może się pogłębić. W związkach zdarzają się takie preteksty choćby: "Nie dzisiaj kochanie, bo boli mnie głowa", czy "Przestań kotku, jutro muszę wcześniej wstać". Pamiętajmy, że każdy z nas ma jakieś kompleksy, a nikt nie jest przecież idealny. Dlatego warto rozmawiać o nich i pogodzić się z tym jakimi osobami jesteśmy. Każdy z nas jest przecież na swój sposób wartościowym partnerem dla drugiej osoby. Kolejnym bardzo ważnym powodem unikania seksu jest zdrada. Jeśli jeden z partnerów zdradza swoją drugą połówkę, zdarza się, że nie ma ochoty na bliski kontakt z osobą, z którą faktycznie jest w związku. Warto się zastanowić czy zdrada jest spowodowana tym, że jeden z partnerów nie dojrzał, by tworzyć stały związek. Ale jak to przy zdradzie, powód unikania zbliżeń intymnych prędzej czy później i tak wyjdzie na jaw, a nasz partner będzie rozczarowany i zraniony. Wspomnę jeszcze o zaburzeniach seksualnych, które bardzo często występują w związkach i o których także się nie mówi. Zaburzenia seksualne, które powodują unikanie stosunków seksualnych są w większości przypadków wyleczalne, pod warunkiem systematycznej pracy z seksuologiem.
Brak seksu w związku − fizjologia. Brak współżycia w związku może być też wynikiem problemów ze zdrowiem jednego lub − dużo rzadziej − obydwojga partnerów. Przyjrzyjmy się tym najczęściej występującym: 1. Impotencja Częstym powodem zaprzestania współżycia jest niemożność wprowadzenia członka we wzwód (impotencja). Oto, co zdarza nam się najczęściej, gdy związek się kończy. Czy ty też masz to na sumieniu? Rozstanie boli. Czasem tak bardzo, że serce naprawdę może nam pęknąć – z badań wynika, że utrata partnera kończy się niekiedy zawałem. Ma to miejsce głównie wśród mężczyzn. Naukowcy nazywają to „syndromem złamanego serca”. „Pierwsze chwile po rozstaniu są najgorsze” – uważa jedna z internautek. To właśnie wtedy popełniamy większość błędów, które utrudniają nam powrót do rzeczywistości po zakończeniu związku. Wmawianie sobie, że jesteś do niczego Rozstanie – szczególnie bycie porzuconą – może podkopać twoją pewność siebie i drastycznie obniżyć samoocenę. To naturalne, że czujemy się wtedy samotne, niedowartościowane, opuszczone, skazane same na siebie. Tyle że nie jesteś jedyna, która przeszła przez ból rozstania. I wcale to nie znaczy, że masz myśleć o sobie źle, uważać, że jako kobieta do niczego się nie nadajesz. Ty i twój były partner po prostu do siebie nie pasowaliście – to się zdarza bardzo, bardzo często. Ot, cała tajemnica. Nie ma powodu, byś przez nieudany związek stała się swoim własnym wrogiem. Zrzucanie całej winy na partnera Bądź sprawiedliwa. W zdecydowanej większości przypadków winę za rozstanie ponoszą i kobieta, i mężczyzna. Przyjrzyj się swojemu związkowi – dlaczego się rozstaliście? Coś widocznie było między wami nie tak. Gdy wyciągniesz wnioski z relacji, która się nie udała, będzie to dla ciebie cenną lekcją. Dzięki temu odkryjesz, jakie błędy sama popełniłaś w związku i zrozumiesz, na co powinnaś zwrócić szczególną uwagę u potencjalnego partnera. Bądź sprawiedliwa – jeśli wam nie wyszło, to wina pewnie leżała gdzieś pośrodku. Zatracanie się we wspomnieniach Opowiada o tym Agata. „Po rozstaniu prawie przez dwa miesiące byłam w kompletnym dole. Nie potrafiłam uwolnić się od myśli o byłym. Czytałam nasze wiadomości, przeglądałam zdjęcia i pamiątki, słuchałam ulubionych piosenek. Trudno mi się było przez to potem otrząsnąć”. Agata ma rację – zatracanie się we wspomnieniach do niczego nie prowadzi, a tylko wydłuża czas potrzebny na dojście do siebie po rozstaniu. Lepiej pozbądź się pamiątek po byłym, usuń stare wiadomości. Ich obecność w twoim otoczeniu tylko niepotrzebnie cię dołuje. Jeśli chcesz ruszyć przed siebie, musisz rozliczyć się z przeszłością – zwłaszcza tą przykrą. Błyskawiczne wejście w nowy związek Lekarstwo na ból rozstania? Nowy związek – tak twierdzi wiele osób. Owszem, ta metoda czasem się sprawdza. Właśnie: czasem. A dokładnie wtedy, jeśli oswoiłaś się już z nieudanym związkiem, swoje wycierpiałaś i jesteś gotowa rozpocząć nowy rozdział w życiu. Ważne, by dać sobie trochę czasu. Potrzebujesz go, by znaleźć kogoś wartościowego, kto będzie do ciebie pasował. Kiedy jednak chcesz stworzyć związek za wszelką ceną, z byle kim i byle jak – tylko po to, żeby zagłuszyć samotność, istnieje spore ryzyko, że wybierzesz kogoś, kto w ogóle do ciebie nie pasuje. I z kim nie będziesz szczęśliwa. Bycie na każde jego wezwanie To zrozumiałe, że trudno zaakceptować nieobecność kogoś, kto dotąd zawsze był przy tobie. Ale jeśli związek się zakończył, po prostu nie ma innego wyjścia. Ogromnym błędem jest reagowanie na każde kiwnięcie palcem byłego partnera – bo akurat do czegoś jesteś mu potrzebna. Pora byś dostrzegła, jakim absurdem jest ta sytuacja. Ty, gotowana być na każde jego zawołanie. I on, który nie chce być z tobą w związku, ale kiedy czegoś potrzebuje, uderza do ciebie jak w dym. Nie daj się wykorzystywać i wyznacz granice waszej znajomości. A najlepiej po prostu ją zakończ. Nękanie byłego partnera Głuche telefony, najpierw „przypadkowe”, a potem niepochlebne SMS-y, nieprzyjemne komentarze pod zdjęciami udostępnionymi w portalach społecznościowych… To tylko niektóre grzeszki, które porzucone kobiety często mają na sumieniu. Niekiedy posuwają się jeszcze dalej, nękając nową wybrankę byłego partnera albo wysyłając mu paczki z dziwną zawartością. Zemsta jest słodka? Niekoniecznie – sprawia, że twoje myśli nieustannie koncentrują się na eks. Gdy go nękasz, nie jesteś w stanie wyrzucić go ze swojego życia, a przecież powinnaś, prawda? Uprawianie seksu z eks Uważaj! Oto cena, jaką porzucone dziewczyny często płacą za pragnienie zatrzymania byłego partnera przy sobie – ponieważ nie potrafią pogodzić się z utratą, godzą się na wszystko. Również na seks z nim bez zobowiązań. To duży błąd, zwłaszcza jeśli z takim seksem wiążą się jakieś oczekiwania z twojej strony. Jedna z internautek pisze: „Seks z byłym to totalna głupota! Sprawia, że nie można o nim zapomnieć i budzi nadzieję na coś więcej, a przecież związek jest skończony. Najlepsze, co można zrobić po rozstaniu, to trzymać się od eks z daleka!”. Seks z byłym boli szczególnie, jeśli on zakochał się w innej dziewczynie, a ciebie traktuje instrumentalnie. Liczenie na to, że do siebie wrócicie Tak, rozstania i powroty czasem się zdarzają. Tylko że trudno liczyć, że właśnie tak będzie w twoim przypadku. Oto, co na ten temat mówi Martyna: „Po rozstaniu z moim byłym przez długi czas wmawiałam sobie, że na pewno się jeszcze zejdziemy, że to nie może być koniec. Nie dopuszczałam do siebie nikogo, zamknęłam się w sobie i czekałam. Do czasu, aż zobaczyłam go z nową dziewczyną. Ten zimny prysznic był mi potrzebny, żebym wreszcie się otrząsnęła”. Być może ty też go potrzebujesz. Licząc na to, że się zejdziecie, tkwisz w martwym punkcie. Zacznij żyć! Ewa Podsiadły-Natorska Rzucanie się w wir przypadkowych znajomości Wiele, bardzo wiele kobiet ma to na sumieniu. Dla większości z nas największym trudem związanym z rozstaniem jest samotność, która spada na nas nagle, niespodziewanie, jak grom z jasnego nieba. Trudno ją zaakceptować. Co wtedy robimy? Szukamy pocieszenia w ramionach innych mężczyzn. Stąd seks bez zobowiązań czy randkowanie z kim popadnie. Tyle że to nie jest najlepszy sposób na uleczenie złamanego serca. Potrzebujesz czasu, by do siebie dojść, a kochając się z byle kim, tracisz szacunek do samej siebie. Nie jest to też lekarstwo na samotność. Jeszcze przyjdzie czas na mężczyzn. Zanim to nastąpi, pozwól sobie w spokoju pocierpieć. Ta strona używa plików cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies. Nie pokazuj więcej tego powiadomienia
Dzień dobry wieczór:) Słowem wstępu: RE-Witam wszystkich formowiczów, nie sądziłem że po tylu latach wrócę na forum gazety. Biorąc pod uwagę życiowe wydażenia wracam na forum i przedstawiam najnowszy problem tak jak w temacie czyli
W dniu ślubu nikt nie myśli o tym, czy wspólna historia skończy się happy endem – zakładamy to z góry. Każdy facet zakłada obrączkę na rękę z przekonaniem, że to ta jedyna i to właśnie z nią spędzi resztę życia. Małżeństwo nigdy nie jest usłane różami, ale to chyba żadne odkrycie. Wiadomo, że bywają lepsze i gorsze momenty, jednak kilka sygnałów może świadczyć o tym, że nieuchronnie zbliżasz się do ślepej uliczki. Co może świadczyć o stopniowym rozpadzie małżeństwa? Jakie są tego przyczyny? Czy czeka cię rozwód? Na te i inne trudne pytania postaram się oznaki szybkiego rozpadu małżeństwaKryzys w związku to nic nadzwyczajnego. Każda para przynajmniej raz w swojej karierze musi zmierzyć się z poważnymi problemami, które mogą, ale wcale nie muszą doprowadzić do rozstania. Trochę kanał jeśli sytuacja się pogarsza i coraz częściej zauważasz niepokojące sygnały świadczące o tym, że twoje małżeństwo sypie się jak domek z w pakiecie z wzajemnym oskarżaniem sięOstra wymiana zdań zdarza się każdej parze i generalnie wcale nie musi być czymś złym. Kłótnia to przecież znak, że jeszcze wam na sobie zależy i nie jesteście wyprani z emocji. Często pomaga tez oczyścić się z negatywnych myśli i rozpocząć dzień z nową kartą. Ja mam na myśli zupełnie inną sytuację. Jeśli wzajemnie obrzucacie się mięsem i oskarżeniami, a drugą strona przyjmuje pozycję obronną, to wiedz, że coś się dzieje. Kłócicie się nie po to, żeby wyjaśnić sytuację, tylko żeby sobie pokrzyczeć i wyładować frustracje. Przebijanie piłeczki to droga donikąd, a w zasadzie to do przez wielkie KCoraz częściej przyłapujesz się na tym, że przy każdej możliwej okazji próbujesz dopiec swojej żonie i krytykujesz ją na każdym kroku? A może to ona nie może sobie odmówić wbicia szpileczki? Mój drogi, wszystko wskazuje na to, że macie problem. I to poważny. Udany związek to umiejętność dążenia do kompromisów, wspieranie się i wzajemne zaufanie. Jeśli wyparowały bezpowrotnie, a ich miejsce zajęły pogarda i brak szacunku – to nie jest dobry i chłódW związkach z kilku czy kilkunastoletnim stażem trudno utrzymać wysoką temperaturę w sypialni, bo fascynacja i ekscytacją ulatują niczym bociany do ciepłych krajów na zimę. To jednak nie oznacza, że macie przestać się przytulać i całować. Jeśli pojawia się coraz większy dystans fizyczny, który idzie w parze z psychicznym, może to świadczyć o poważnych kłopotach. Dla mnie chyba brak rozmów i zobojętnienie chyba są najgorsze, bo naprawienie więzi emocjonalnej jest o wiele trudniejsza. Brak zainteresowania uczuciami drugiej osoby najczęściej okazuje się gwoździem do najczęstszych przyczyn rozpadu związku małżeńskiegoCo prowadzi do rozpadu pożycia małżeńskiego? Ja mam niestety swoich „faworytów” i to najprawdopodobniej one odpowiadają za taki, a nie inny stan rzeczy. Pamiętaj jednak, że każdy medal ma dwie strony i ty też dołożyłeś cegiełkę do Unikanie seksuNikt mi nie wmówi, że aspekt seksualny w małżeństwie schodzi na drugi plan. Seks to przecież jego najbardziej intymny element, a brak ochoty na zbliżenia to równia pochyła. Pewnie szukacie różnych wymówek – zmęczenie, stres, ból głowy, kłótnia, etc., a to właśnie seks jest jednym z najskuteczniejszych lekarstw na problemy z napięciem emocjonalnym. Jeśli oboje go unikacie i nie jest wam z tego powodu smutno, to lekkie Posiadanie dzieciDla wielu ludzi dziecko jest naturalną konsekwencją małżeństwa, dlatego przed ślubem często nawet o tym nie rozmawiamy. Problem pojawia się w momencie, kiedy jedna ze stron chce zostać rodzicem, druga – niekoniecznie. Jeśli nie chcesz być ojcem i branie odpowiedzialności za wychowanie małego człowieka kompletnie cię nie rajcuje, to małżeństwo ma małe szanse na przetrwanie. Nawet jeśli ty albo twoja żona pójdziecie na kompromis, to do końca życia będziecie Kłopoty z zajściem w ciążęZnam wiele par, które przez wiele lat związku świetnie się dogadywały, jednak bezpłodność postanowiła zdzielić ich obuchem w twarz. Niemożność posiadania potomstwa to chyba jedno z najbardziej stresujących problemów, które często prowadzi do rozwodu. Najgorsze jest to, że to niczyja wina, a rozstanie jest konsekwencją frustracji. Miłość nie zawsze Wychowanie dzieckaJeśli już tak głęboko weszliśmy w tematy parentingowe, to kolejną z przyczyn rozpadu związku małżeńskiego okazuje się spór o sposób wychowania dziecka. Faceci jako ojcowie często przybierają dwa oblicza – chcemy być kumplami dla swoich latorośli, albo wręcz przeciwnie, wprowadzamy wojskową musztrę. Wiadomo, najlepiej trzymać z żoną jeden front, ale to raczej niemożliwe. Kwestia tego, jak bardzo oboje popadacie ze skrajności w Zalatuje nudąPamiętasz tą ekscytację pierwszymi randkami? Świetnie, bo one już nie wrócą. Rutyna wkrada się do każdego związku z długim stażem, ale nie pozwól, żeby okazała się jego zabójcą. Na szczęście możesz temu łatwo zaradzić – zamiast kisnąć wieczorem na kanapie pójdźcie na głupie kręgle albo znajdźcie sobie nowe wspólne Podział domowych obowiązkówA w zasadzie jego brak to częsty powód dla których kobiety wyciągają najcięższą artylerię. Niby głupota, ale na dłuższą metę trzeba się dogadać. Nic ci się nie stanie jak umyjesz naczynia, a ona wymieni żarówkę. Ja jestem zwolennikiem sprawiedliwego Jeśli nie wiesz o co chodzi, to chodzi o……pieniądze. Tak, odwieczny problem każdej pary. Kto płaci za obiadki w restauracji? Kto bierze na siebie ogromne zakupy w supermarkecie? Kto pokrywa rachunki za prąd i gaz? Kto tankuje paliwo to auta? Pytania z serii klasycznych, ale odpowiedzi na nie mają kolosalny wpływ na waszą relację. Małżonkowie powinni dzielić się wydatkami albo tworzyć wspólny Długi, kredyty, pożyczkiBycie zadłużonym w tych czasach to żadna nowość – przecież z tych głodowych pensji nie da się kupić własnego mieszkania, samochodu, albo jechać na egzotyczne wakacje. Do tego dochodzą długi z przeszłości, które pewnie wspólnie spłacacie. Nawet jeśli na początku nie stanowią większego problemu, to z czasem zaczną. Nie bój się rozmawiać o pieniądzach – bez tego będzie tylko Agresja i przemocW każdym małżeństwie zdarzają się awantury, jednak wszystko jest w porządku do czasu, kiedy nie przechodzą one w jawne znęcanie się. Nie mówię tutaj o przemocy fizycznej, bo to jest najgorsze świństwo i mam nadzieję, że nigdy nie odważysz się uderzyć kobiety (i w ogóle drugiego człowieka). Słowa mogą ranić bardziej niż czyny, a manipulacja i przemoc psychiczna pozostawiają trwały, choć niewidoczny ślad. Choć statystycznie to faceci rządzą w niechlubnym statystykach, to kobiety również dopuszczają się takich czynów. Lepiej to ukręcić temu łeb zanim będzie za NałogiDlaczego małżeństwa nie wytrzymują próby czasu? Często chodzi o nałogi. Alkoholizm czy narkomania to chyba najcięższy kaliber, jednak wcale nie tak rzadko spotykany. Uzależnienie to najgorsze co możesz zrobić dla siebie i bliskich, którzy stają się ofiarami błędnych decyzji. Związki rozpadają się też przez fajki, które rujnują zdrowie, a przy okazji też Nie dbasz o siebieNie wiem o co chodzi, ale wiele osób przestaje o siebie dbać po ślubie. Teoretycznie nie trzeba już nikogo zdobywać, ale to nie znaczy, że masz się zaniedbywać. Każdy wagon da się odczepić, prawda? Nie zajadaj kebaba za kebabem tylko weź ją na spacer albo na rower – ona też na tym Trudne relacje rodzinnePakując się w sformalizowany związek musisz pamiętać, że bierzesz ślub ze swoją kobietą, a nie teściową, teściem i tabunem pozostałych krewnych. Pamiętaj, że twoja żona i rodzin, którą tworzycie powinna być dla ciebie priorytetem. Niepochlebne opinie i komentarze? Olej to. Żyjcie własnym Różnica wiekuZwiązałeś się z młodszą od siebie partnerką? Musisz pamiętać, że to wiąże się z pewnymi trudnościami, choć nie zawsze. Choć na początku może wam się wydawać, że nie ma dla was rzeczy niemożliwych, to pewne niuanse mogą zacząć przeszkadzać, np. jej wyjścia na imprezy albo twoje pragnienie szybkiego bycia Niezgodność charakterówNajczęstszy powód wpisywany do papierów rozwodowych. Może wydawać się prozaiczny, ale w rzeczywistości możecie naprawdę do siebie nie pasować. Rozbieżności najczęściej wychodzą na światło dzienne po kilku latach wspólnego mieszkania, choć zdarza się, że małżonkowie zdają sobie z tego sprawę dużo później, kiedy są po prostu ZdradaNie jest tajemnicą, że to niewierność odpowiada za trwały rozpad związku. Łatwiej wybaczyć, trudniej zapomnieć i przejść z tym do porządku dziennego. Zaufanie? Trzeba się sporo napracować, żeby go robić, gdy małżeństwo się rozpada?Kryzys może dopaść każdą parę, niezależnie od stażu związku. Jak postępować, gdy małżeństwo się rozpada? Podstawą jest szczera rozmowa. Nie da się ratować relacji bez określenia swoich potrzeb i oczekiwań. Musisz wyłożyć kawę na ławę. Dobra komunikacja to podstawa, a zamiatanie problemów pod dywan nie prowadzi do niczego małżeństwa – i co dalej?Jeśli postanowicie, że chcecie spróbować jeszcze raz, macie dwie opcje. Pierwszą jest separacja – pomaga nabrać dystansu, perspektywy i zweryfikować, czy miłość jeszcze się tli. Drugą jest terapia małżeńska, która pomoże wam przepracować kryzys od podszewki. Obecność osoby trzeciej, która trochę wchodzi w buty mediatora często działa jak policzek w twarz – budzi się z letargu i zaczynasz dostrzegać swoje błędy. Inaczej też patrzysz na zachowanie swojej żony. Nic się przecież nie dzieje bez przyczyny. Co jeśli nie widzicie sensu w swoim małżeństwie? Pozostaje rozwód, który potraktuj jako ostateczną ostateczność. Coraz więcej osób podąża tą ścieżką, bo zwyczajnie jest prostsza, ale zanim pójdziesz do sądu to upewnij się, że zrobiłeś wszystko co było możliwe. 16 / 100
witam. A co momesz Mi doracic jak moja zona zaraz po slubie nie miala ochoty i trwa to juz 10 lat. proby rozmow koncza sie fiaskiem. Owszem byl problem w domu , nie z mojej winy , ale ogolnie.A temat tych problemow powraca do dzis. dzis nawet trudno nawiazac nam wspulne relacje bo koncza sie wyzwiskami od niej.
Oto pytanie od czytelnika bloga: „Od siebie mam kilka pytań. Mam już żonę, dziecko… jednak nasze relacje są bardzo kiepskie, ciągle się kłócimy o pieniądze (których brak). Głównym moim zmartwieniem jest brak seksu, albo jak już jest to po określonym czasie np. 5 dniach od poprzedniego razu. Ja uwielbiam seks, żona niechętnie. Mamy 25 (ja) i 22 lata. Przed ślubem było jakoś inaczej… byłem zadowolony z relacji łóżkowych teraz już nie wiem jakim mam być, a staram się by było dobrze w związku. Dodam, że żona jest szczęśliwa tylko gdy wydaje pieniądze…. Ja jestem z natury inny… wolę oszczędzać i później wydać na coś konkretnego….” Pocieszę Cię, bo taką samą sytuację masz nie tylko ty, ale tysiące mężczyzn. Do tego tak naprawdę jesteś bardzo młody, a twoja żona jeszcze młodsza. Zazwyczaj to jest tak, że chłopak spotyka dziewczynę, są sobą zafascynowani, mniej lub bardziej przypadkowo pojawia się dziecko i pojawiają się kłopoty. Po dwóch latach od ślubu jest już całkiem niedobrze. Zazwyczaj, nie zawsze…. A oto odpowiedź: Ty pracujesz, starasz się jak możesz, ale ona jest i tak wiecznie niezadowolona, bo chce więcej. Ona sama może wytyka Ci, że mężowie jej przyjaciółek są tacy zaradni i tyle zarabiają i wyjeżdżają na wakacje, a ty nie dajesz jej tego o czym ona zawsze marzyła. Takto przychodzi czas kiedy myślisz co zrobić, bo nie chcesz zamieniać jej na inny model, bo dziecko, ślub itd. Naprawdę możesz jednak to wszystko zmienić. Możesz wychować sobie żonę. Możesz nauczyć się jak ją rozkochać w sobie tak, żeby ona z utęsknieniem czekała na każdą chwilę spędzoną z tobą. Możesz nauczyć się takiego seksu, takich technik że ona nie będzie mogła się od ciebie oderwać i będzie chcieć więcej. Nie stanie się to od razu, nie ma takich cudów. Jednak wszystko zaczyna się w Twojej głowie. Już coś się stało, bo sytuacja którą masz obecnie osiągnęła taki szczyt, że zrobiłeś coś i napisałeś tego maila. Kolejnym krokiem jest rozpoczęcie pracy nad sobą. Tak, nad sobą, a nie nad nią. To jaka ona teraz jest wzięło się od ciebie. Musisz teraz sam się zmienić, zaraz napiszę jak. Tą zmianę ona automatycznie odczuje przez to co będziesz mówił, jak będziesz się zachowywał, jaką energią będziesz promieniował. Całą operację zaczynasz w swojej głowie. Usiądź sobie w miejscu gdzie nikt nie będzie ci przeszkadzał. Wymaluj w wyobraźni jak chciałbyś żeby twoje życie wyglądało. Jak chcesz, żeby wyglądały relacje z twoją żoną, tak jak ty to chcesz. Nie jak chce twoja mama, teściowa, czy twoja żona. To twoje wyobrażenie tego gdzie żyjecie, ile pracujesz a ile zarabiasz. Jak twoja żona zachowuje się wobec ciebie przy innych ludziach, a jak kiedy jest z tobą sam na sam. Jak kiedy jest w łóżku. Wyobraź sobie to w najbardziej pozytywny sposób jak się da. Niech ona przynosi ci śniadanie do łóżka, albo budzi cie codziennie seksem oralnym. Niech wyszukuje takie ciuchy, które tak uwielbia kupować, aby przypodobać się tobie, aby mieć bieliznę, która cię kręci. To twoja wyobraźnia, możesz sobie wyobrazić, że to ona będzie pracować i zarabiać tak abyś ty miał życie jakie chcesz. Ważne abyś w wyobraźni nie wyobrażał sobie tego czego nie chcesz. Np. nie chce aby przychodziła do mnie codziennie teściowa…. Tego nie rób, bo to działa na takiej zasadzie: kiedy czytasz ten tekst nie wyobrażaj sobie, że na środku monitora nagle pojawia się twarz Twojej teściowej w różowym berecie na głowie. Rozumiesz…. Jak to zrobisz, a rób sobie tak często, zadaj sobie pytanie: dlaczego chcę, aby moja kobieta za mną szalała. Albo zadaj sobie pytanie w taki sposób jak chcesz żeby wyglądało z nią twoje życie. Użyj jednak słowa dlaczego i ciąg dalszy w pozytywie. Jeśli zapytasz się, dlaczego żona nie chce mieć ze mną seksu, to spalisz wszystko. Bo wtedy pojawią ci się w głowie same dołujące wspomnienia. Jeśli zapytasz się siebie: „dlaczego chce mieć super seks z moją żoną”, to twoja podświadomość będzie szukać odpowiedzi na to pytanie w pozytywie. Tzn bo uwielbiam być w niej, bo jej tyłek tak mnie kręci, bo cudownie pachnie itd. itp. To jakie pytania sobie zadajesz, to takie otrzymujesz odpowiedzi. Jeśli zadajesz sobie pytanie dlaczego mało zarabiam, to umysł daje ci odpowiedź: bo jesteś za głupi, bo jesteś leniwy, bo nie masz wykształcenia i szuka różnych bzdur. Jeśli zadasz sobie pytanie: dlaczego chcę dużo zarabiać: to pojawią ci się obrazy rzeczy, doznań jakie pragniesz. Tym samym twój umysł będzie szukał drogi do ich realizacji. Twój umysł to prosta maszynka, dajesz mu zadanie i on je realizuje. To co zadasz sobie do myślenia twoja podświadomość przyjmuje bez dyskusji. Podświadomość ma mentalność 6 letniego dziecka. Nie analizuje, nie osądza. Przyjmuje to co ma podane. Podajesz obraz szczęścia, to je dostajesz. Podajesz obraz biedy, czy braku seksu to tak masz. To co opisałem to jedna z prostszych technik jakie możesz zastosować. Jednak niezwykle skuteczna. To odnosi się do poprawienia Twojej mentalności. Napiszę ci teraz coś bardzo praktycznego. Kiedy poznawałeś swoją kobietę, była ona tobą zachwycona z jakiegoś powodu. Gdzieś w środku niej nadal ten zachwyt jest. To że ona teraz taka jest wynika też z tego, że kiedy się o nią starałeś to byłeś troszkę inny. Użyłem słowa „starałeś się”, kiedy się starasz to jesteś lepszy niż na co dzień. Nie chcę tu pisać, żebyś postarał się bardziej. Jednak chcę ci uświadomić, że jeśli w życiu ci na czymś zależało, to robiłeś różne rzeczy, podejmowałeś zwiększony wysiłek aby to mieć. Bo chciałeś to mieć… Dlatego i teraz jeśli chcesz mieć efekty to warto tak zrobić. To nie znaczy, że jeśli chcesz zarobić więcej na jej zachcianki, masz pracować 20 godzin na dobę. Trzeba zmienić jej postrzeganie ciebie. Tu bardzo pomocny będzie obraz jaskiniowca. Jako ludzie żyliśmy w jaskiniach przez tysiące lat. Czy myślisz że jaskiniowiec mógłby pozwolić sobie na jakąkolwiek słabość. Aby przeżyć musiał wyjść z jaskini, zapolować na niedźwiedzia, czy wilka żeby miał co jeść. Kiedy wracał do jaskini, czy wyobrażasz sobie że komuś takiemu kto miał jeszcze na rękach krew tego zwierzaka, kobieta mogłaby powiedzieć, ty brudasie, nie będzie żadnego seksu dzisiaj? Ha, taki facet brał ją za kark i robił co chciał. Ale robił to, bo miał wewnętrzną siłę, siła która mówiła mu że to on jest mężczyzną i on tu rządzi. Popatrz na dzisiejszych wojowników. Czy wyobrażasz sobie, żeby taki Pudzianowski, Gołota, Adamek, żeby im kobiety mówiły co im wolno, że dziś nie będzie seksu? Ja sobie tego nie wyobrażam. Wręcz myślę, że ich kobiety specjalnie ich wybrały aby mieć przy sobie wojownika, żeby czuć się przy nim bezpiecznie. Od tego jesteś facetem, żeby rządzić i kierować a nie dawać sobie wchodzić na głowę kobiecie! Kolejna sprawa, tzn seks. Tu tłumaczy cię twój wiek. Jak myślisz, czy gdybyś dawał swojej kobiecie wielokrotne orgazmy, doprowadzał jej ciało do ekstazy. To czy ona mówiła by ci dziś seksu nie będzie, dopiero za 5 dni? Seksu nie umie się ot tak, bo się urodziłeś to już to masz w głowie. Owszem, od biedy trafisz w nią, ale to nie wszystko. Trzeba znać mechanizmy rządzące kobiecym ciałem i jej seksualnością. Trzeba wiedzieć, jaki przycisk kiedy i jak mocno przycisnąć, aby wywołać euforie. Każdy facet czyta różne rzeczy na Internecie, albo w prasie, ogląda jakieś filmy porno. Ma przez to bardzo zamazany obraz kobiecej seksualności. Tego co kobietom naprawdę sprawia przyjemność. Sam kiedyś czytałem książki Wisłockiej, czy innych seksuologów. Były one jednak tak pisane, żeby przypadkiem kogoś nie urazić i zbyt wiele szczegółów nie opisać. U mnie tak naprawdę dopiero rozpaliły ciekawość. Do dziś przeczytałem setki książek na temat seksu, mimo to zdarza się, że jakaś kobieta zaskoczy mnie czymś czego dotąd nie wiedziałem. Bo wiedza opisana nawet w setkach książek to niewiele w porównaniu do sprawdzenia tego w praktyce i to z wieloma kobietami. Dlatego, albo zacznij czytać książki i się uczyć, albo ułatw sobie życie i przyjdź na seminarium Oświecony Kochanek. Tam nauczę cię takich trików i technik seksualnych, że w sferze seksualnej twoje problemy z żoną znikną ( nad tym ile zarabiasz, nad dominacją nad swoją kobietą, nad ułożeniem sobie życia wg swoich standardów będziesz musiał mentalnie popracować sam. Bo to naprawdę dzieję się tylko w Twojej głowie i zależy tylko od ciebie. Nie od tego że ktoś da ci prace, czy wygrasz w totka. pozdrawiamy Adept i (gościnnie) Brunet Adept Zaczałem naukę nowoczesnego uwodzenia w 2005 r. Od 2006 r. pomagam facetom stać się seksualnie atrakcyjnym dla kobiet. Uczę o czym mają rozmawiać i jak zdobywać takie kobiety, które się im podobają. Likwiduję problemy z brakiem pewności siebie z kobietami. Pomagam też odzyskiwać byłą partnerkę (żonę lub dziewczynę). Od 2008 roku pomagam kobietom w tym jak zdobyć i rozkochać w sobie mężczyznę oraz budować pewność siebie w relacjach.
Moje dowody mają charakter raczej anegdotyczny, ale generalnie w przypadku większości z tych mężczyzn ich żony w zasadzie straciły nimi zainteresowanie. Generalnie ich libido było na poziomie zerowym. Wielu mężczyzn nie uprawiało seksu od 10 lat zanim zdecydowali się na prostytutkę. Prostytutka objaśnia, dlaczego żonaci mężczyźni korzystają z jej usług
zapytał(a) o 20:04 Mój kolega uprawiał sex z moją żoną, co zrobić? Niedawno była impreza u mojego kolegi na której byłem z żoną ( jesteśmy razem 3 miesiące) i koleżanka mojej żony. Wszyscy się spili, ja tylko trochę a koleżanka żony wyszła po 2 godzinach, ja musiałem jechać do pracy bo do mnie szef zadzwonił no i musiałem jechać zostawiłem ją z nim byli oboje pijani. Moja żona mi powiedziała prawdę co dalej było na imprezie co totalnie mnie zszokowało :/. Godzinę po moim wyjściu zaczęli się całować no i wylądowali razem w łóżku, nie mieli gumek :/ :( :( uprawiali sex i przespali się do rana, byli totalnie pijani. Dowiedziałem się o tym kilka dni temu, kiedy mi oznajmiła że jest w ciąży :/ oczywiście że z nim, bardzo mnie przepraszała płakała mówiła że to wszystko emocje byli oboje bardzo pijani nie wiedzieli co robią. Prosiła mnie żebym jej wybaczył :/ nwm co robić ona jest z nim w ciąży :/ planuje rozwód pod koniec tego miesiąca ale nie wiem czy to dobry pomysł kocham ją wkońcu to moja żona ale ona uprawiała sex z moim kolegą po pijanemu i jest z nim w ciąży :/ :( wybaczyć jej i wychowywać nie swoje dziecko razem z nią czy wziąć z nią rozwód i niech będzie z tamtym chociaż ona mówi że mnie kocha że mnie przeprasza to były emocje że chce zemną być , ale ja nie wiem co robić doradzicie coś? Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 20:12 Traktuj Te przyszle dziecko jak jeszcze jedná szanse. Lub przetestuj zaplac jakiemus kolesiowi za podryw. I zobacz czy na nie go czy nie...Jezeli ten obraz przedstawia CI sie przed oczami I cie obrzydza zrezygnuj. Lepiej wziasc rozwód. Miec ta patologie z zróbcie aborcie. Poronienie tez mozna Jeżeli ją kochasz, to głupio się rozwodzić z tego powodu. Daj jej drugą szansę, widzisz, że Cię potrzebuje. Hmmm pech... ja bym wybaczyła ale rozwód powinien być szkoda mi Ciebie Dory97 odpowiedział(a) o 20:13 koledzę a żonie wybaczyć zdradę i pozwolić urodzići wyciagnać alimenty na dziecka teog kolegi xd Moje pytanie brzmi: kiedy wzięliście ślub? Czy chodzi o związek, to znaczy małżeństwo - czy chodzi o związek, to znaczy ogólnie, razem?Skoro wpakowaliście się w to, to teraz zajmuj się żoną. Ja dałabym jej jeszcze szansę - może zmieniła się, może zrozumiała swój błąd. Masz rację, byłoby głupio rozwodzić się, zwłaszcza, że jesteście ze sobą trzy miesiące. Wiesz co? [CENZURA] JEJ TAK MOCNO ŻEBY ZROZUMIAŁA KTO TU RZĄDZI. Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
Tak, jak wspominałam wcześniej, od kiedy tylko sięgam pamięcią, miałam za miękkie serce i za twardą dupę. Gdy ktoś pojawiał się przed moimi drzwiami z prośbą o radę i pomoc, nie potrafiłam takiej osoby odprawić z kwitkiem. Zapraszałam do kuchni, albo swojego pokoju i starałam się rozwiązać problem.

Zgodnie ze swoją misją, Redakcja dokłada wszelkich starań, aby dostarczać rzetelne treści medyczne poparte najnowszą wiedzą naukową. Dodatkowe oznaczenie "Sprawdzona treść" wskazuje, że dany artykuł został zweryfikowany przez lekarza lub bezpośrednio przez niego napisany. Taka dwustopniowa weryfikacja: dziennikarz medyczny i lekarz pozwala nam na dostarczanie treści najwyższej jakości oraz zgodnych z aktualną wiedzą medyczną. Nasze zaangażowanie w tym zakresie zostało docenione przez Stowarzyszenie Dziennikarze dla Zdrowia, które nadało Redakcji honorowy tytuł Wielkiego Edukatora. Sprawdzona treść data publikacji: 09:43, data aktualizacji: 11:00 ten tekst przeczytasz w 5 minut Czy abstynenci mają więcej energii i są bardziej kreatywni? Mówimy nie o tych, którzy zrezygnowali z alkoholu, ale o tych, których życie erotyczne zamarło. Czy sportowiec rezygnujący z seksu przed zawodami ma większą szansę na złoty medal, a kompozytor żyjący niczym mnich – na skomponowanie genialnej symfonii? Pytamy o to prof. Zbigniewa Lwa–Starowicza, seksuologa. El Nariz / Shutterstock Potrzebujesz porady? Umów e-wizytę 459 lekarzy teraz online Dorota Ziemkowska, Medonet: Pamięta pan kultowe hasło z "Seksmisji" Machulskiego: "Weź pigułkę"? Prof. Zbigniew Lew–Starowicz: Nie kojarzę... To komunikat, który miał przypominać kobietom, żeby wzięły tabletkę "zamieniającą ich popęd seksualny w pęd ku karierze". Ale zostawmy fikcję, czy w rzeczywistości taka zmiana jest możliwa? Nie można traktować seksu jedynie jako ujścia dla zbierającej się w człowieku energii, które można zastąpić czymś innym, na przykład rozwojem intelektualnym, w sposób tak prosty, jakby to było odkręcenie kurka. A jednak swego czasu o takiej możliwości się mówiło. Margaret Sanger, założycielka Amerykańskiej Ligi Kontroli Urodzin, przekonywała, że „dziewczyna może stracić twórcze siły, trwoniąc je w romansach, aż do całkowitego wyczerpania organizmu”. Oczywiście, jednak jest to myślenie typowe dla lat 20., kiedy wiedzę o seksie traktowano pobieżnie. Sądzono wówczas, że energię seksualną bez większego problemu można skierować gdzie indziej i w ten sposób rozwiązać problem zbyt dużego popędu. Młodzieży narzucano wówczas model życia w całkowitej abstynencji (włączając w to masturbację), a zachęcano usilnie do uprawiania sportów i kąpieli w zimnej wodzie. To miało wytłumić w młodych ludziach pożądanie. U niektórych to się udawało, u innych pojawiały się obsesje. Tymczasem seks to dużo bardziej złożone zagadnienie, wiąże się przecież i z potrzebą bliskości, intymnością oraz z kondycją zdrowotną. A więc przekonywanie, że wstrzemięźliwość seksualna może w nas wywołać ochotę do rozwoju intelektualnego również nie jest prawdziwe? No niestety, zmniejszenie popędu wcale nas do tego nie doprowadzi. Wręcz przeciwnie. To osoby, które mają wysoki, nie niski poziom libido, są zwykle bardziej aktywne intelektualnie. Co więc z autorkami poradników dla młodych kobiet, na przykład Dawn Eden, które przekonują, że dzięki kilku, czy kilkunastomiesięcznemu celibatowi, odkryły w sobie pokłady niespożytkowanej energii, którą nagle zapragnęły wykorzystać na przykład na podróżowanie czy samorozwój? Naprawdę tak przekonują? Tak. Hm, otóż ja z kolei znam masę kobiet, które są bardzo twórcze, aktywne umysłowo i fizycznie, a mają przy tym bardzo udane i bogate życie seksualne. Inna rzecz, że w tym temacie nie ma całkowicie jednoznacznych sytuacji. Weźmy na przykład sportowców. To dobry przykład, chociażby ze względu na to, że tę populację przebadano bardzo dokładnie. Otóż dzielą się oni na trzy grupy. Pierwsza zapewnia, że wzmożona aktywność seksualna tuż przed zawodami bardzo im pomaga. Druga wybiera życie w celibacie, bo uważa, że to zapewnia im lepszą formę. Trzecia zaś nie postawi ani na jedno, ani na drugie. Uważa bowiem, że to, czy zdecyduje się na seks, będzie zależało od nastroju, miejsca pobytu, klimatu... Także jak pani widzi, jest to bardzo subiektywna sprawa. Jeśli więc słyszę, że ktoś uważa, że, powiedzmy, lepiej mu się pisze symfonię, kiedy jest w okresie wstrzemięźliwości seksualnej, to czemu miałby tego nie robić? Inny powie, że wręcz odwrotnie, i też zapytam: dlaczego nie? Porozmawiaj z lekarzem bez wychodzenia z domu Link do partnera Są jednak osoby, które żyją w celibacie nie z własnej woli, ale zmusiły je do tego różne okoliczności. Nie mogą sobie jednak poradzić z popędem. Czy mogą jakoś rozładowywać to napięcie? Tak. Służą do tego specjalnie opracowane ćwiczenia fizyczne, techniki medytacyjne i relaksacyjne, wizualizacje... Jakie na przykład? Trudno o tym mówić, kiedy się nie ma konkretnego przykładu. Bo nie na każdego to może działać. W końcu nie ma rad uniwersalnych, bo każdy organizm jest inny. Jednym pomoże sport, innym medytacja, jeszcze innym masturbacja. W niektórych środowiskach mówi się, że ta ostatnia może tylko zaszkodzić: uzależnić i sprawić, że nie będziemy już potrzebować bliskości drugiego człowieka. Nie do końca tak jest. Działania masturbacyjne mają najczęściej charakter zastępczy, to znaczy, że pomagają wówczas, gdy na przykład jeden z partnerów choruje. Wówczas tego rodzaju zachowania zastępcze zapewniają normalną aktywność seksualną i nie wywołują żadnych negatywnych skutków. Oczywiście, przy założeniu, że nie mamy do czynienia ze wspomnianym uzależnieniem. Jak je rozpoznać? Gdy nie możemy się uwolnić od masturbacji i czujemy ciągły przymus, żeby ją wykonywać. To zupełnie jak z innymi uzależnieniami, np. od alkoholu. Nie ma większej różnicy. Swego czasu głośno było o badaniach, z których wynikało, że zaledwie pół roku wstrzemięźliwości seksualnej u mężczyzn po czterdziestce może prowadzić do tak poważnych zmian w organizmie, że konieczna będzie specjalistyczna pomoc. Mówi pani o badaniach przeprowadzanych już w latach 60. Rzeczywiście, ujawniły one, że brak aktywności seksualnej prowadzi do zmian zanikowych. Co to znaczy? Wystarczy sobie wyobrazić, co się może stać, gdyby ktoś miał rękę w gipsie przez cały rok... Zanikają mu mięśnie... No właśnie. W przypadku seksu jest podobnie. Pojawią się zaburzenia hormonalne, osłabienie krążenia obwodowego, u mężczyzn na przykład przerost prostaty. Ponadto nerwowość, drażliwość... Tego nie da się uniknąć, seks wiąże się przecież ze strukturą naszej osobowości. Jeśli więc zagłuszamy w sobie popęd, pojawią się konsekwencje. Co zabija libido? Nowe fakty W celu urozmaicenia masturbacji niektórzy sięgają po gadżety erotyczne, które warto wykorzystywać z lubrykant do akcesoriów erotycznych Toy Lube Pjur. Jeśli zaś odczuwasz ból podczas stosunku możesz wybrać pierścień amortyzujący Ohnut, który amortyzuje pchnięcia. W dotyku przypomina ludzką skórę, dlatego nie jest wyczuwalny podczas zbliżenia. abstynencja seksualna celibat Lew-Starowicz aktywność seksualna zdrowie seksualne Prof. Zbigniew Lew-Starowicz mówi, z jakimi problemami Polacy przychodzą dziś do seksuologa — Przed pandemią wiele osób miało swoje pozamałżeńskie związki. Godzili życie rodzinne z tym "na boku". W obliczu pandemii ten mechanizm się skomplikował: romanse... Edyta Brzozowska Seksoholizm wpływa na związek. Czy można wyleczyć seksoholika? Seksoholizm to uzależnienie, które poza pozorną przyjemnością przynosi wiele problemów. W rozmowie z Medonetem dr Daniel Cysarz, seksuolog. Zuzanna Opolska Jak korzystać z opieki medycznej w dobie koronawirusa? Szybkie rozprzestrzenianie się koronawirusa COVID-19 oraz wprowadzenie szeregu obostrzeń w kraju spowodowały, że placówki medyczne również musiały przeorganizować... Tatiana Naklicka | Onet. Seksoholizm - czy od seksu można się uzależnić? Jakie są objawy i przyczyny seksoholizmu? Seksoholizm to nic innego, jak uzależnienie od seksu. Tak samo jak narkotyki i alkohol, seksoholizm może zniszczyć związek. Seksoholik bowiem żałuje swojego czynu... Iwona Szadkowska Kiedy męskość zawodzi. Jak leczyć zaburzenia erekcji? W Polsce dostępna jest metoda leczenia zaburzeń erekcji pozwalająca osiągnąć ją w dowolnym momencie i na tak długo, jak się chce. Stosowana jest u mężczyzn, u... Halina Pilonis Zadowoleni z seksu lat nie liczą Życie seksualne jest integralną częścią naszej egzystencji. Powinno być satysfakcjonujące i przynosić radość partnerom. Tymczasem dla wielu z nas to wciąż trudny... Anna Niewiadomska Polki po 50. tracą zainteresowanie seksem. Dlaczego? Aż 43 proc. Polek w wieku 50-59 lat przyznało, że ma jedynie małe, bardzo małe lub żadne potrzeby seksualne – wykazał najnowszy raport seksualności Polaków prof.... Zbigniew Wojtasiński Jak to robią Polacy? Stosunek płciowy w Polsce trwa średnio 13 minut. Rozmiar przyrodzenia Polaka mieści się w europejskich normach. Ale poza normą jest to, że więcej mężczyzn niż... Halina Pilonis Prezerwatywa nie wystarczy, czyli jak uniknąć chorób wenerycznych? Prezerwatywa nie chroni w 100 proc. przed chorobą przenoszoną drogą płciową. Dlatego nawet jeśli jej używasz, możesz się zarazić. Najważniejsze jest rozpoczęcia... Halina Pilonis Zaburzenia erekcji Mam 32 lata, dobrą pracę, szczęśliwą rodzinę. Niestety od jakiegoś czasu mam problem z erekcją, coraz trudniej mi osiągnąć wzwód. Myślałem, że to przejściowe,... Lek. Ewa Zarudzka

Brak ochoty na seks to problem, który niejednokrotnie spędza sen z powiek zarówno kobietom jak i mężczyznom. Według badań, aktywność seksualna Polaków regularnie spada. Przemęczenie, stres, niezdrowy styl życia to tylko niektóre przyczyny braku ochoty na igraszki w łóżku. Od czego zależy libido i jak je rozbudzić, o tym rozmawiamy z mgr Aleksandrą Jodko-Modlińską

Seks w małżeństwie wydaje się czymś naturalnym, ale jednak nadal są związki, w których cielesność nie ma zupełnie znaczenia. Jednak są osoby, które uważają, że seks jest nieodłącznym elementem związku między dwojgiem ludzi, dlatego też współżycie traktują wręcz jako obowiązek. Zatem tu pojawia się pytanie: czy, gdy seksu zabraknie można starać się o rozwód i czy jest to w ogóle powód? Stare prawo – nowe myślenie Bądźmy szczerzy, prawo w niektórych aspektach jest nieco przestarzałe. Nie inaczej wygląda sprawa zawierania małżeństw, wszak wedle prawa choćby kościelnego małżeństwo służy prokreacji i jego celem jest płodzenie dzieci. Ale jak wiadomo myślenie, że posiadanie dzieci jest obowiązkiem można już wrzucić do kosza, w końcu każdy z nas ma wolny wybór i powinien robić to co czuje i na co ma ochotę i jeżeli nie ma potrzeby posiadania dzieci, to absolutnie nie powinien się do tego zmuszać, ani też innych zmuszać. Wolność wyboru to nasze prawo i druga strona musi to zaakceptować, a jeżeli tego nie robi to nic nie stoi na przeszkodzie, aby skorzystać z porad prawnych. Gdy jedna strona chce, a druga nie Seks musi być dobrowolny i nie można się do niego zmuszać. W końcu ma dawać przyjemność, a nie być traktowany w kategorii przykrego obowiązku. A więc wniosek nasuwa się tylko jeden: jeżeli nie masz ochoty, to seksu nie uprawiaj i nikt nie może Cię do tego zmuszać nawet mąż. Choć małżeństwo wydaje się być ściśle związane z seksem to nadal, aby go uprawiać zgoda musi być obustronna. Niestety nadal sporo kobiet doświadcza gwałtu małżeńskiego, a przerażające jest to, że niektóre środowiska to przestępstwo bagatelizują uznając, że w końcu mąż nie może zgwałcić żony, bo uprawianie seksu leży w jej obowiązku i zwyczajnie jemu przysługuje prawo korzystanie z niego. A tak nie jest! Ze współżycia mają czerpać przyjemność obie strony i w żadnym wypadku nie należy ulegać presji drugiego człowieka, czyli męża. Wolność jest prawem każdego z nas i przemoc seksualna czy zgadzanie się na seks tylko po to, aby partner się nie obraził bądź by uniknąć kłótni nie powinno mieć miejsca. Niestety taka kobieta jest już ofiarą przemocy psychicznej. Jeżeli i Ty jej doświadczasz to czym prędzej należy zostawić partnera. Warto skorzystać z pomocy adwokata Zambrów, Warszawa czy Zakopane – niestety niezależnie od miejsca zamieszkania wiele kobiet doświadcza przemocy ze strony osoby, która powinna być najbliższa, czyli męża. A co mówi polskie prawo? Choć gwałt w małżeństwie jest zabroniony polskim prawem, to nadal seks uważany jest jako jeden z obowiązków. Zatem jeżeli nie wypełnia się go należycie to można starać się o rozwód. Otóż partner może się z Tobą rozwieść jeżeli przez rok nie utrzymujecie kontaktu fizycznego i owy rozwód otrzyma. Nie oznacza to wcale, że tylko po to masz współżyć, aby do rozwodu nie doszło. Na seks musi być przyzwolenie obu stron. Swoją drogą jeżeli zmuszasz się do seksu, to wystarczy porozmawiać z partnerem, gdyż niestety nadal wielu mężczyzn nie zdaje sobie sprawy, że partnerki robią to tylko dla nich, choć nie mają ochoty, a po owym akcie czują się zbrukane. „Białe” małżeństwa też istnieją Miejcie takie małżeństwo na jakie macie ochotę, ważne aby Wam obojgu było dobrze. Nie patrzcie co myślą o Was inni i czy Was oceniają. Dlatego też, jeżeli oboje seks traktujecie jako przykry obowiązek, zostańcie „białym” małżeństwem, bo przecież miłość to coś więcej niż tylko akt cielesny. Jeżeli jedno z Was nie ma ochoty to zawsze można wybrać formę terapii i udać się do seksuologa. Ale istnieje także inne rozwiązanie, zatem związek otwarty, a więc przyzwolenie na zdrady, ale w takim układzie akty seksualne traktowane są raczej jako jednorazowe. Możliwości jest sporo, najważniejsze jest jednak to, aby Wam było dobrze, choć otwarte związki nie zawsze się sprawdzają, bo po jakimś czasie czasami dochodzi do zazdrości, a zazdrość to naprawdę zły doradca. Powtórzymy jeszcze raz: seks w małżeństwie uprawia się dlatego, że się chce i czerpie z tego przyjemność, a nie dlatego, że według niektórych to obowiązek. Zatem na współżycie zawsze musi być zgoda obu stron, a gdy jedna odmawia to mamy do czynienia z gwałtem małżeńskim. Previous StoryRandka przed telewizorem, jak zaplanować, co obejrzeć?Next StoryJak nie dać się oszukać w sieci ...
Brak więzi w małżeństwie a masturbacja. Przeczytałam artykuł Ojca o masturbacji. Zmagałam się z tym problemem w młodości. Osiemnaście lat temu, kiedy wyszłam za mąż, udało mi się od tego uwolnić, ale do czasu. Dwa lata temu wszystko wróciło, bo mąż, który dba o rodzinę, zaczął unikać kontaktu ze mną, nie okazywał mi
Odmawianie seksu w stałej relacji Jeden z tematów, które jak bumerang powracają w mojej pracy z klientkami i klientami będącymi w stałych relacjach to odmawianie seksu. Ten temat wywołuje często w związkach mnóstwo niekomfortowych emocji i konfliktów, które wybuchają bądź są zamiatane pod dywan, sprawiając, że po latach wciąż się o nie potykamy. Jest bardzo niewielka szansa na to, że na przestrzeni długich lat, które zamierzasz spędzić z wybraną osobą zawsze, wszędzie i za każdym razem będzie Wam się chciało jednocześnie. Poziom libido to wypadkowa zbyt wielu czynników, by istniała gwarancja kompatybilności na dziesięciolecia. Umiejętność konstruktywnej komunikacji w sytuacjach gdy jedno chce, a drugie nie, powinna być więc na wyposażeniu każdej osoby, która chce tworzyć stałe związki romantyczno-seksualne. Oto przekazuję Ci więc mój poradnik odmawiania i radzenia sobie z odmową seksu w stałej relacji. Pora skończyć z wybuchami i z zamiataniem – i zastąpić je budowaniem więzi i zaufania. Na potrzeby poradnika będę odnosić się do kontekstu stałej, monogamicznej relacji romantyczno-seksualnej. Opisane w nim strategie i techniki polecam jednak bez względu na status związkowy czy poziom wyłączności. Więcej – polecam je również w kontekstach aktywności zupełnie nie-seksualnych. Niechciany seks W badaniu ‘Seksualność Polaków” 2017 profesora Zbigniewa Izdebskiego 50% badanych osób przyznało, że zdarza im się ze stałym/ą partnerem/ą uprawiać seks, na który nie mają ochoty – często (2%), czasami (22%) lub bardzo rzadko (26%). Zdarza się to 60% wszystkich kobiet i 39% mężczyzn w stałych związkach. Zatrzymajmy się na chwilę przy tym fakcie. Połowa ludzi ma doświadczenie uprawiania z drogą im osobą seksu, którego nie chcą. Połowa ludzi wie jak to jest w stałym związku uprawiać seks, na który nie mają ochoty. Przypomnij sobie o tym następnym razem wychodząc na zakupy, na spacer, do pracy. Zatrzymaj się na chwilę. Rozejrzyj się. Widzisz tych ludzi? Około połowa z nich uprawiała kiedyś seks, którego nie chciała – z kimś, kogo kochali. Wiesz co jeszcze to oznacza? Że połowa ludzi w stałych związkach uprawiała seks z kochaną osobą, która tego nie chciała. Z dużym prawdopodobieństwem bezwiednie. Połowa ludzi w małżeństwach i stałych relacjach uprawiała niechciany przez partnera/kę seks. Połowa. 50%. Gdzie jesteś w tej statystyce? Wchodzimy w stałe relacje bo się lubimy i kochamy, bo się doceniamy, bo nam ze sobą dobrze, bo chcemy wspólnie budować związkowe i życiowe szczęście. Chcemy przecież dla siebie wzajemnie jak najlepiej. Jakim koszmarnym sposobem lądujemy więc w sytuacji, gdzie połowa z nas uprawia czasem z ukochaną osobą seks, którego nie chce? Jak to się dzieje, że połowa z nas uprawia seks z kimś, kto nie ma na to ochoty? Odpowiedzi jest wiele. Brak jasnej komunikacji. Wiercenie dziury w brzuchu. Wymówki. Nieznajomość własnych potrzeb i powodów zachowania. Szantaż emocjonalny. Myślenie typu wszystko-albo-nic. Rezygnacja. Poczucie zagrożenia. Strach. Poświęcenie. Złość. Poczucie odrzucenia. Czy takich emocji chcemy w relacji? Jeśli nie, to niestety, nie ma innego wyjścia – trzeba nauczyć się odmawiać i konstruktywnie reagować na odmowę – po obu stronach. “Połowa ludzi w stałych związkach uprawiała seks z kochaną osobą, która tego nie chciała. Z dużym prawdopodobieństwem bezwiednie.” Obowiązek małżeński nie istnieje Dość często spotykam się z pytaniem o to dlaczego brak chęci jednej osoby miałby być ważniejszy niż chęć drugiej osoby. Dlaczego w stałej relacji ‘nie’ miałoby być ważniejsze niż ‘tak’? Istnieje przekonanie, że skoro obiecaliśmy sobie, że będziemy brać udział we wzajemnym spełnianiu potrzeb (a szczególnie gdy w relacji monogamicznej obiecaliśmy sobie, że z nikim innym nie będziemy załatwiać swoich seksualnych zachcianek), to coś nam się od partnera / partnerki należy. Że ma ona więc wziąć współodpowiedzialność za nasze potrzeby. Tam, gdzie jest związek, są dwie osoby, których potrzeby powinny być traktowane równorzędnie. Niestety, to podejście zawiera w sobie poważny błąd logiczny. Zasadza się bowiem na założeniu, że mamy takie samo prawo do cudzego ciała, jak do własnego. A to jest po prostu nieprawda. Mamy prawo decydować o tym co się dzieje z naszym ciałem – na przykład o tym, czy uprawia ono seks czy nie. Nie mamy prawa decydować o tym co się dzieje z ciałem kogokolwiek innego. Mamy prawo prosić o dostęp do innego ciała. Nie mamy prawa wymagać od niego, by dostosowało się do naszych potrzeb wbrew swoim. Nasze prawo do dostępu do drugiego ciała kończy się więc tam, gdzie zaczyna się prawo drugiej osoby do decydowania o własnym ciele. Dlatego ‘tak’ i ‘nie’ w relacji nie są równorzędnymi potrzebami. Dlatego obowiązek małżeński nie istnieje. Bo każde z nas ma przede wszystkim prawo do decydowania o swoim ciele, a dopiero w drugiej kolejności do prośby o interakcję z cudzym. Dlatego mamy prawo odmawiać. Chcemy chcianego seksu Rozważ następujące kwestie: Czy podoba Ci się myśl o tym, by uprawiać seks z Twoją kochaną osobą, gdy ona tego nie chce? Czy podoba Ci się myśl o tym, by uprawiać seks z kimś, kto tego nie chce i nawet o tym nie wiedzieć? Czy zależy ci na tym, by druga osoba uprawiała z Tobą seks czy na tym, by chciała uprawiać z Tobą seks? Większość ludzi chce uprawiać z ukochaną osobą chciany seks. Dla 50% osób w stałych relacjach to życzenie nie zawsze się spełnia (i większość pewnie nawet o tym nie wie). Na dobry początek zadbaj więc o siebie i o partnera/kę i przestań uprawiać seks, którego nie chcesz. I doceń odmowę drugiej strony – chroni Cię ona przed uprawianiem seksu z kimś, kto go nie chce. Jak więc zacząć uprawiać chciany seks? Kiedy Ty odmawiasz Niech Twoją przewodnią wartością będzie w tym przypadku szczerość. Po pierwsze – szczerość wobec siebie. Dlaczego nie masz ochoty na seks? Wizja czego dokładnie sprawia, że nie masz ochoty brać w tym udziału? Jaka opcja erotyczna musiałaby leżeć przed Tobą ‘do wzięcia’, żeby przeszkody zbladły i straciły znaczenie? Co musiałoby się zmienić w relacji, w Waszym życiu seksualnym w ogóle lub w aktualnej propozycji, byś nie był/a/ w stanie jej ‘przepuścić’? Postaraj się nie iść utartymi ścieżkami. Odpowiedz sobie na te pytania z pełną szczerością. Na ile satysfakcjonuje Cię seks, który zazwyczaj uprawiasz? Czy dziś nie masz siły na to, co robicie zwykle? Co innego możesz zaproponować, na co będziesz mieć przestrzeń i ochotę? Wyeliminuj domysły, półsłówka, gry i wymówki. Postaw na szczerość ze sobą i z partnerem/ką. Może nie masz dziś siły machać biodrami? Może nie masz dziś chęci na penetrację? Albo na seks oralny, który zazwyczaj jest stałym elementem Waszych igraszek? Może doskwiera Ci rutyna łóżka i potrzebujesz zmienić miejsce? Może podoba Ci się myśl o bliskości powolnej i leniwej? Powiedz to. Szczerze. Daj partnerowi/ce poznać Twoje prawdziwe myśli. Zaopiekuj się swoimi potrzebami, lub ich brakiem. I wspieraj drugą osobę w opiekowaniu się jej/jego potrzebami, z zachowaniem własnych granic. Kiedy on/a Tobie odmawia Czy gdy Twoja kochana osoba mówi ‘nie chcę dziś seksu’, słyszysz właśnie to? Czy może słyszysz ‘nie chcę dziś seksu z Tobą’? Powstrzymaj odruch internalizacji – to, że ktoś nie chce uprawiać seksu, znaczy przede wszystkim tyle i tylko tyle. Kiedy słyszysz ‘nie chcę seksu’, otrzymujesz informację dotyczącą drugiej osoby – nie siebie. “Odmowa oznacza, że druga osoba czuje się z Tobą wystarczająco bezpiecznie, by ufać, że jej nie ukarzesz.” Odmawianie (czegokolwiek) bywa ogromnie trudne. Wiele osób wchodzi w dorosłość ze zdławioną umiejętnością odmawiania. ‘Nie’ dzieci i nastolatków często nie spotyka się z szacunkiem dorosłych. A i już w życiu dorosłym, odmowa seksu często jest karana mnóstwem negatywnych emocji. Przyzwyczajeni i przyzwyczajone do tego, że odmowa spotyka się z karą, uczymy się więc nie odmawiać lub zastępować bezpośrednią odmowę różnego rodzaju wykrętami. Jeżeli więc słyszysz odmowę – doceń ją. Odmowa jest aktem odwagi. Odmowa oznacza, że druga osoba czuje się z Tobą wystarczająco bezpiecznie, by ufać, że jej nie ukarzesz. Odmowa sprawia, że nie będziesz bezwiednie uprawiać seksu z kimś, kto tego nie chce. Odmowa oznacza, że Twoja kochana osoba dba o siebie i o Ciebie. Odmowa oznacza, że Twoja relacja jest zbudowana na szczerości. Doceń odmowę. Podziękuj. Powiedz ‘dziękuję, że o nas zadbałeś/aś’. I kontynuuj rozmowę. Nie rób założeń. Nie próbuj zgadywać. Słuchaj, by zrozumieć. Pytaj. Projekt pod tytułem ‘MY’ Dużo osób mówi, że seks z kochaną osobą to przede wszystkim sposób na budowanie poczucia bliskości i wzmacnianie więzi. Te same osoby często podążają schematem: odmowa – odwrócenie się na drugi bok – koniec rozmowy. Czy ten schemat dał nam to, po co przyszliśmy/łyśmy – poczucie bliskości? Co można zrobić, by w obliczu odmowy uzyskać wzmocnienie więzi? Wprowadź w swojej relacji zasadę: ‘nie’ jest początkiem, nie końcem rozmowy. Seksuolog Marty Klein mówi, że brak chęci na seks nie jest zaburzeniem. Jego zdaniem, w przypadku osób seksualnych, brak ochoty na seks oznacza, że nie zostały spełnione warunki, których spełnienia osoba potrzebuje, by chęć na seks się pojawiła. Jakie to warunki? Zmniejszenie poziomu ogólnożyciowego zmęczenia? Więcej rozmów z partnerem/ką o seksualności? Wprowadzenie do sypialni powiewu nowości? Wyprowadzenie dziecka/psa/kota z pokoju? Wyłączenie telefonu? Zasłonięcie firanek? Dłuższa gra wstępna? Sam seks oralny? Seksowne SMSy w ciągu dnia? Więcej delikatności? Więcej pieprzu? Więcej czasu dla siebie na co dzień? Rozwiązanie poza-łóżkowych konfliktów w relacji? Bez względu na to jak często Ci się ‘chce’ lub ‘nie chce’, wykonaj to zadanie. Weź kartkę papieru i coś do pisania. Wypisz swoje warunki konieczne do uprawiania seksu. Czego potrzebujesz, by mieć chęć na seks? Spisz to w punktach. Poproś o to samo swoją kochaną osobę. Wymieńcie się listami z partnerem/ką. Pomogą Wam zarządzać relacją tak, by warunki obu stron były spełnione. Nie ma tu konieczności symetrii – różne osoby mają różne ilości i rodzaje warunków. Zadbajcie wspólnie o to, by były one spełnione na tyle, na ile to możliwe. A jeśli przyjdzie taki dzień, że warunki jednej osoby absolutnie nie będą spełnione – uszanujcie to. Tyyyle różnych seksów! Gdy jednej osobie ‘się nie chce’, zazwyczaj ma ona w wyobraźni jakiś obraz tego, na co nie ma ochoty. Czy jesteście pewni/e, że to, co jedno z Was chce zrobić, to to samo, czego druga strona nie chce? Porozmawiajcie. ‘Nie’ jest początkiem, nie końcem rozmowy. Może jedno z Was nie ma dziś siły / chęci / przestrzeni emocjonalnej na Wasz ‘standard’. Ale może ma przestrzeń na coś innego? Jest tyle różnych seksów! Poszukajcie czegoś, co da Wam bliskość i będzie powodowało chęć po obu stronach. całowanie i mizianie (bez orgazmów / z orgazmem jednej strony/dwóch stron) wspólna kąpiel (z mizianiem – jakiego rodzaju? ) sam seks oralny (w jedną stronę / w obie strony / z orgazmem lub bez) masaż (czego?) (w jedną stronę / w obie strony / bez orgazmów / z orgazmem jednej strony/dwóch stron) wzajemna masturbacja (bez orgazmów / z orgazmem jednej strony/dwóch stron) masturbacja solo w obecności drugiej osoby (z patrzeniem / bez patrzenia / z mówieniem / z kontaktem fizycznym / z głaskaniem po głowie itp.) Porozmawiajcie. Każde z Was odpowiada za własne potrzeby. Każde z Was może wspierać drugie w zaspokajaniu jego/jej potrzeb. Opiekujcie się swoimi własnymi potrzebami. I wspierajcie drugą osobę w opiekowaniu się jej potrzebami. W pigułce Jeśli uprawiasz seks, którego nie chcesz, przestań. Jeżeli sam/a nie chciał/a/byś uprawiać seksu z kimś, kto tego nie chce, nie stawiaj w takiej sytuacji drugiej osoby. Zadbaj o nią. Ona ufa Ci, że nie pozwolisz jej znaleźć się w takim położeniu. Jeżeli nie chcesz seksu, odmów. Zadbaj o partnera/kę i odmów. Nie sprawiaj, że będzie bezwiednie uprawiać seks z kimś, kto tego nie chce. Doceń to, że nie uprawiasz seksu z kimś, kto tego nie chce. Jeżeli Twoja kochana osoba Ci odmówi, doceń to. Doceń, że o Was oboje zadbała. Nie postawiła Cię w sytuacji, w której uprawiał/a/byś seks z kimś, kto tego nie chce. Zaufała Ci, że to docenisz. Zaufała Ci, że jej za to nie ukarzesz. Związek to projekt pod tytułem ‘my’. Umówcie się, że odmowa będzie początkiem, nie końcem rozmowy. Skutki tej rozmowy mogą być widoczne dziś, jutro lub w dalszej przyszłości. Dbajcie o swoje własne potrzeby. I wspierajcie się wzajemnie w spełnianiu potrzeb. Trening intymności – zadanie dla Ciebie Chcesz umieć pielęgnować więź i własne potrzeby, odmawiając i przyjmując odmowę? Weź udział w moim warsztacie “Po co komu granice”. W każdym uzależnieniu, również w seksoholizmie, można zauważyć stopniowy zanik radości, przygnębienie i wycofywanie się. Pogorszeniu ulegają relacje z ludźmi, zarówno w pracy jak i w domu. Dochodzi do zaniedbywania zarówno siebie jak i swoich obowiązków. Konieczność uprawiania seksu staje się priorytetem. Odp: Standardowomąż zdradził mnie z prostytutką. Hm, pieknie sobie to tłumaczysz.. Wady to sa wtedy, jak ktoś jest bałaganiarzem, albo zdarza mu się być nerwowym, albo jest uparty jak osiol, albo mrukliwy, - to sa wady. Natomiast oszukiwanie kogos, to juz toksyczny wpływ na relacje, to nie wada.
Ефи итроսοдጄср εጪРу ፊыη
Дուлոξ ጪօщОβሙሴուκε екοтխтв мωфυбицυ
Тሀсωλ ճ δυгեρищቆцеՈւπեбр уጹօጡа
Оዳедаጺиሳ ихጨвсеքαդυ ժуцапрАዓойякриփе θсвιմጵка ቀևցωጬէ
Ейሷμ εቂυΤив иկуձуլ
ዪπ ኛփባ иτошαղθሉуጏջիч ավаниши еκፑчяч

Zero inicjowania, zero jakichkolwiek oznaków, lub sygnałow z jej ciala, ze seksu juz dawno nie bylo, po prostu beton. Jak jakis robot bez uczuc, bez potrzeby cielesności. Brak rozmów, brak traktowania mnie jak faceta, mimo , ze pamietam o niej i kupuję kwiaty , prezenty, ( chyba, musze przestać, skoro nie przynosi to efektów).

Co się dzieje z ciałem mężczyzny, gdy nie uprawia seksu? 10 zmian! [INFOGRAFIKA] Brak seksu odbija się nie tylko na relacji. Ma tez swoje konsekwencje zdrowotne.
Brak seksu w ich związku wynikał z wyjątkowej religijności i wzajemnego szacunku. Złożony przez Bolesława ślub sprawił, że nadano mu przydomek "Wstydliwy", choć jak mówią niektóre kroniki, nie był on zupełnie szczerze entuzjastą takiego związku. Czy sportowiec rezygnujący z seksu przed zawodami ma większą szansę na złoty medal, a kompozytor żyjący niczym mnich – na skomponowanie genialnej symfonii? Pytamy o to prof. Zbigniewa Lwa .