Wcale nie jest tego godny wyłudzają kase za karzdą wysłaną wiadomosc musisz płacic dziewczyny kture tam pisza z sa tego swiadome lub nie w karzdym razie chodzi im oto by pisa i pisac bo to kosztuje jakie 3 zł za wysłaną wiadomosc nigdy sie nie umowisz bo to nie nich interesie nawt nie wiadomo czy pod tymi zdjeciami kryja sie włanie te dziewczyny czy tylko ktoś ktos kto podłudza do Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2012-10-04 00:52:08 Soledad_ona Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-04 Posty: 20 Temat: brak seksu w młodym małżeństwiejestem 4 lata po ślubie, jakoś nigdy nasz seks nie był dobry. Jako osoba niepewna siebie seks traktowałam jako rozpaczliwą próbę zatrzymania przy sobie faceta. Nie ważna byłam ja i moje potrzeby tylko ON i tylko to, żeby jemu było dobrze i żeby mnie nie zostawił na swojej drodze spotkałam człowieka wyjątkowego, który jest teraz moim mężem. Jest jedno ALE: przed ślubem było nawet spoko, co prawda seks był krótki, ale po raz pierwszy poczułam się, że komuś na mnie naprawdę zależy i że ja również jestem ważna. Niestety po ślubie się zmieniło. Seksu prawie w ogóle nie ma kiedy zapytałam go dlaczego nie chce się kochać to powiedział, że wie że nie jest w tym dobry i boi się zbliżenia. Fakt faktem, że nasze współżycie trwało czasami 5 ruchów i tyle próbowałam rozmawiać z nim, żeby się nie przejmował, że będziemy próbować, że przecież trening czyni mistrza. Kiedy byliśmy po wszystkim mówiłam, że mi było fajnie, że super czułość itp. ale jest coraz gorzej, on nie chce niczego zmieniać, nawet nie próbuje. Zasugerowałam seksuologa, którego znalazłam poza miejscem naszego zamieszkania, żeby się nie wstydził. Opowiedziałam mu o tym czym dla mnie był kiedyś seks, że nie tylko on ma problem, że oboje potrzebujemy pomocy. i na tym się skończyło. Do niego nic nie dociera, nie stara się, a ja cierpię i jest mi przykro teraz to nawet nie mamy o czym rozmawiać, bo albo mecz, albo czyta artykuł, albo wiadomości... coraz częściej myślę o rozwodzie i nie wiem co robić. jesteśmy dwudziestoparolatkami i tak ma wyglądać dalej nasze małżeństwo?? najgorsze jest to, że mamy paromiesięczne dziecko i ono trzyma mnie jeszcze przy nim. Co robić? 2 Odpowiedź przez LeeBee 2012-10-04 08:57:05 LeeBee 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-12-15 Posty: 3,011 Odp: brak seksu w młodym małżeństwie Twój mąż zamknął się w sobie ze swoim problemem i powiem tak, jeśli On nie zechce spróbować nic zmienić, pójść do seksuologa czy do urologa (bo przyczyny mogą być różne) to Twoje wysiłki i tak pójdą na postaw go na ostrzu noża. Powiedz, że kochasz, itd., ale jeśli nie będzie chciał stawić czoła problemowi to się rozwiedziecie, bo seks mimo że nie najważniejszy to jest bardzo ważny w związku. Nic innego mi nie przychodzi do głowy 3 Odpowiedź przez zostawiona 2012-10-04 09:03:36 zostawiona Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-09-28 Posty: 39 Wiek: 23 Odp: brak seksu w młodym małżeństwiepopieram przedmówczynie. Widać, że Cię to bardzo męczy. Niech wybierze wóz albo przewóz-albo będzie chciał ratować z Tobą małżeństwo u specjalistów albo ono się po prostu skończy...Trzymam za Was kciuki:) 4 Odpowiedź przez nomoreagain 2012-10-04 13:17:53 nomoreagain Net-Facet Nieaktywny Zawód: Morderca marzeń Zarejestrowany: 2012-09-29 Posty: 60 Wiek: milenium Odp: brak seksu w młodym małżeństwie Jest milion sposobów na tego typu rzeczy, rozwód o coś takiego to najłatwiejsze ale bardzo naiwne wyjście, bo co będzie jak później poznasz kolejnego faceta, który po jakimś czasie będzie powielał tą samą sytuację? Rozwód to nie rozwiązanie sposoby na przedłużenie seksu:1. prezerwatywy ze środkiem znieczulającym dla niego2. WOLNE ruchy lub w ogóle zatrzymanie na kilka sekund gdy on czuje że jest za blisko końca3. po wytrysku poczekać ok. 15 minut aż adrenalina zniknie z jego krwi i wtedy rozpocząć drugie zbliżenie. Za drugim razem będzie mu o wiele łatwiej wytrzymać zadowalasz go oralnie lub analnie - zrezygnujcie z tego typu rzeczy na jakiś ostatnia ważna rzecz - on musi być wolny od pornografii-masturbacji. Powiedziałbym nawet, że to kluczowe. Dlaczego? Bo facet uprawiając masturbację uczy swój organizm szybkiego prostego rozładowania. Po kilku latach robienia tego trudno organizmowi przestawić się na normalny seks. Kolejne nieudane stosunki wzmacniają kompleksy nasilając jego komputer, historię, pliki, bądź pewna, że jest wolny od masturbacji, inaczej seks z Tobą będzie dla niego zawsze drugorzędną sprawą, bo łatwiejsze rozładowanie będzie miał w innym - w łóżku potrzeba poczucia humoru i cierpliwości. To też pewnego rodzaju trening, to rzecz fizyczna, której organizm faceta może się też jest, aby on czuł się męski na codzień. Gdy w ciągu dnia jest i czuje się prawdziwym facetem, nie czuje w nocy presji by komukolwiek cokolwiek udowadniać. 5 Odpowiedź przez tygryska099 2012-10-04 15:20:41 tygryska099 Zbanowany Rozsiewacz Spamu Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-04 Posty: 65 Odp: brak seksu w młodym małżeństwie może jest ukrywającym się gejem:( Posty tej Użytkowniczki są zwykłym spamem i nie stanowią rzetelnej opinii o polecanym produkcie. Jeśli zdecydujesz się go nabyć, robisz to na własną odpowiedzialność - ostrzega moderacja forum . 6 Odpowiedź przez LeeBee 2012-10-04 15:27:16 LeeBee 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-12-15 Posty: 3,011 Odp: brak seksu w młodym małżeństwie nomoreagain napisał/a:Jest milion sposobów na tego typu rzeczy, rozwód o coś takiego to najłatwiejsze ale bardzo naiwne wyjście, bo co będzie jak później poznasz kolejnego faceta, który po jakimś czasie będzie powielał tą samą sytuację? Rozwód to nie rozwiązanie sposoby na przedłużenie seksu:1. prezerwatywy ze środkiem znieczulającym dla niego2. WOLNE ruchy lub w ogóle zatrzymanie na kilka sekund gdy on czuje że jest za blisko końca3. po wytrysku poczekać ok. 15 minut aż adrenalina zniknie z jego krwi i wtedy rozpocząć drugie zbliżenie. Za drugim razem będzie mu o wiele łatwiej wytrzymać zadowalasz go oralnie lub analnie - zrezygnujcie z tego typu rzeczy na jakiś ostatnia ważna rzecz - on musi być wolny od pornografii-masturbacji. Powiedziałbym nawet, że to kluczowe. Dlaczego? Bo facet uprawiając masturbację uczy swój organizm szybkiego prostego rozładowania. Po kilku latach robienia tego trudno organizmowi przestawić się na normalny seks. Kolejne nieudane stosunki wzmacniają kompleksy nasilając jego komputer, historię, pliki, bądź pewna, że jest wolny od masturbacji, inaczej seks z Tobą będzie dla niego zawsze drugorzędną sprawą, bo łatwiejsze rozładowanie będzie miał w innym - w łóżku potrzeba poczucia humoru i cierpliwości. To też pewnego rodzaju trening, to rzecz fizyczna, której organizm faceta może się też jest, aby on czuł się męski na codzień. Gdy w ciągu dnia jest i czuje się prawdziwym facetem, nie czuje w nocy presji by komukolwiek cokolwiek ja również jestem przeciwniczką rozwodów i nie mówię, żeby się rozwodziła, tylko żeby Go postraszyła, może się ocknie. Twoje rady może i są dobrze, tylko co z tego, skoro ten, który powinien być najbardziej zainteresowany, w ogóle nie włącza się w próby poprawy sytuacji. Autorka wyraźnie napisała:próbowałam rozmawiać z nim, żeby się nie przejmował, że będziemy próbować, że przecież trening czyni mistrza. Kiedy byliśmy po wszystkim mówiłam, że mi było fajnie, że super czułość itp. ale jest coraz gorzej, on nie chce niczego zmieniać, nawet nie a jak to wszystko nie przyniesie efektu, to nie widzę sensu żeby dziewczyna się Autorko. Próbuj go namówić na wizytę u seksuologa, ale niech idzie sam. Przy Tobie może nie być szczery. 7 Odpowiedź przez anecznik 2012-10-04 15:37:44 anecznik Szamanka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-09-14 Posty: 299 Odp: brak seksu w młodym małżeństwie Matko ! Co za rady 'nomoreagain' zna widzę dokładne recepty ! Ech... kluczowe to jest Twoje poczucie sexualności i atrakcyjności - wtedy partner się otwiera nawet jeśli nie czuje się orłem w sprawach sexu. Skoro nigdy nie czułas się atrakcyjna , to i on taką Cię widzi, a do tego wie,ze jest słabym pierwsze zadbaj o siebie, ubieraj się sexy, poczuj się sama ze soba lepiej - wtedy on też bardziej będzie do Ciebie drugie jak już okaże zainteresowanie to sądzę, że będzie Wam potrzebna fachowa pomoc - żadne z Was nie umie wprowadzić drugiego w ten delikatny powinnaś też być "podległą gejszą" - jesteście małżeństwem,on powinien się starać Cię zaspokoić tak jak Ty się starasz dla niego, więc nie biegnij jak jemu się łaskawie "zechce". Tego już go nauczyłas i dlatego Cię bredź o rozwodzie - wszyscy przechodzą kryzysy - łóżkowe także - a to po ciąży, a to spowodowane stresem/ znudzeniem etc. Będzie dobrze, tylko szukaj pomocy i walcz o Was. "Jeżeli ktoś nie kocha cię tak jak­byś te­go chciał, nie oz­nacza to, że nie kocha cię on z całego ser­ca i po­nad siły." 8 Odpowiedź przez nomoreagain 2012-10-04 15:58:19 nomoreagain Net-Facet Nieaktywny Zawód: Morderca marzeń Zarejestrowany: 2012-09-29 Posty: 60 Wiek: milenium Odp: brak seksu w młodym małżeństwieOjcze!anecznik niestety widać, że nie jesteś specem w tego typu tematach. Gdy nie jesteś facetem i nie masz zielonego pojęcia o pewnych mechanizmach to tkwisz właśnie w takim romantyczno-filmowym świecie kucyków pony w którym ubranie się sexy naprawi sytuację o której pisze autorka...Problemem tutaj nie jest autorka ani jej zaburzone przez tą sytuację poczucie wartości. Problemem jest facet i ja udzieliłem konkretnej odpowiedzi. Ty aneczniku niestety odpowiedzi wirtualno-życzeniowej. Trudno oczekiwać lepszej odpowiedzi od młodej osoby która jest dopiero rok z facetem i nie wie nawet jak go przekonać do większego zaangażowania w związek... 9 Odpowiedź przez anecznik 2012-10-04 17:47:17 anecznik Szamanka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-09-14 Posty: 299 Odp: brak seksu w młodym małżeństwie nomoreagain napisał/a:Ojcze!anecznik niestety widać, że nie jesteś specem w tego typu tematach. Gdy nie jesteś facetem i nie masz zielonego pojęcia o pewnych mechanizmach to tkwisz właśnie w takim romantyczno-filmowym świecie kucyków pony w którym ubranie się sexy naprawi sytuację o której pisze autorka...Problemem tutaj nie jest autorka ani jej zaburzone przez tą sytuację poczucie wartości. Problemem jest facet i ja udzieliłem konkretnej odpowiedzi. Ty aneczniku niestety odpowiedzi wirtualno-życzeniowej. Trudno oczekiwać lepszej odpowiedzi od młodej osoby która jest dopiero rok z facetem i nie wie nawet jak go przekonać do większego zaangażowania w związek...:D:D cudne - ubawiłam się :D:D Że się 'ustosunkuję' do Twoich wcześniejszych rad : sexualnością faceta uzbroisz w super-gumkę i napewno wtedy lepiej pójdzie mu w łóżku jakim czekaniu mówimy skoro ich zbliżenia trwają 5minut ? nie jest rozochocony,a Ty mu każesz podchodzić do tematu 2 razy ? Na jakiej wogóle podstawie ?Ty myślisz,że sex to odrobina lubryknatów i fizjologia ? rozumiem,że po niedawnej lekturze podręcznika z gimnazjum możesz tak myśleć -usprawiedliwiam Cię "Jeżeli ktoś nie kocha cię tak jak­byś te­go chciał, nie oz­nacza to, że nie kocha cię on z całego ser­ca i po­nad siły." 10 Odpowiedź przez nomoreagain 2012-10-04 19:30:23 nomoreagain Net-Facet Nieaktywny Zawód: Morderca marzeń Zarejestrowany: 2012-09-29 Posty: 60 Wiek: milenium Odp: brak seksu w młodym małżeństwiefajnie, że się ustosunkowałaś ale niestety zupełnie nie rozumiesz o czym ja piszę. Cóż, każdy ma swój świat, niech ludzie sobie sami wybiorą które rady bardziej im odpowiadają a które nie. Pozdrawiam 11 Odpowiedź przez Soledad_ona 2012-10-04 20:38:41 Soledad_ona Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-04 Posty: 20 Odp: brak seksu w młodym małżeństwiedzisiaj z nim stanowczo porozmawiałam. powiedziałam o co mi chodzi, co mnie boli a on na to, że nie widzi powodu, żeby pójść do specjalisty. powiedział, żebyśmy zaczęli robić to co 3 dni i żebym mu o tym przypominała. może się czepiam, ale dla mnie to brzmi jak jakieś mechaniczne naparzanie może to moja wina i powinnam się bardziej postarać? 12 Odpowiedź przez anecznik 2012-10-04 21:39:58 anecznik Szamanka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-09-14 Posty: 299 Odp: brak seksu w młodym małżeństwie On sobie żartuje ? To nie kurs tańca żebyś mu przypominała ! Gdzie on ma pojęcie jak ważne jest udane współżycie w małżeństwie ! Nie wiem czy coś robisz nie tak - zdecydowałaś się na rozmowę to już jakiś dogadujecie się, a on jest nieczuły na Twoje potrzeby i nie widzi problemu - to już jest problem !Uświadomiłaś mu jak istotną rolę pełni sex ? Że czujesz się piękna, potrzebna, kochana etc ? Że chcesz więcej uwagi i czułośći od NIEGO , bo to jego wybrałaś sobie na życiowego partnera ! Może przypomnij mu,że kiedyś byłaś bardziej zadowolona i potrafił sprawić że było wspaniale - niech to uczciwie porówna z tym co jest teraz, a potem niech pomyśli co macie zrobić RAZEM by było jak kiedyś !Wybaczam mu ,że nie dostrzegł sprawy na początku, ale że teraz udaje,że wszystko jest OK ? Co za wstydzioch straszny ! "Jeżeli ktoś nie kocha cię tak jak­byś te­go chciał, nie oz­nacza to, że nie kocha cię on z całego ser­ca i po­nad siły." 13 Odpowiedź przez Catwoman 2012-10-05 12:49:00 Catwoman 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-07 Posty: 17,475 Wiek: XXX Odp: brak seksu w młodym małżeństwieSoledad_Ona, a czy przed ślubem ten seks był dłuższy? I jak sądzisz, czemu to się tak drastycznie zmieniło?? Dla mnie niezrozumiałe jest to, że on nie chce nic z tym robić. I nie widzę waszego związku na dłuższą metę, jeśli chłopak się nie zaangażuje. 14 Odpowiedź przez Soledad_ona 2012-10-05 22:47:47 Soledad_ona Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-04 Posty: 20 Odp: brak seksu w młodym małżeństwieprzed ślubem było lepiej, przede wszystkim częściej. Chyba, że znudziliśmy się sobą, a przynajmniej on mną, bo przed ślubem mieszkaliśmy osobno,a teraz mieszkamy razem i do tego pracujemy razem. Mnie to nie przeszkadza, ale może jemu zaczęło? 15 Odpowiedź przez Catwoman 2012-10-05 22:58:25 Catwoman 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-07 Posty: 17,475 Wiek: XXX Odp: brak seksu w młodym małżeństwieNajwiekszy problem jest taki, że nie tyle on nie zauważa problemu, ale że nie reaguje na to, że Ty nie jesteś szczęśliwa z tym wszystkim. Tu, nad tym należałoby pracować. 16 Odpowiedź przez Soledad_ona 2012-10-05 23:06:37 Soledad_ona Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-04 Posty: 20 Odp: brak seksu w młodym małżeństwieczasami mam mu ochotę wykrzyczeć prosto w twarz co o tym myślę, że jest kiepski, że jest mi cholernie ciężko i że przez to wszystko przestałam czuć się kobieco, ale wiem, że tak nie można, że dla faceta usłyszeć takie rzeczy to tragedia, że przecież ślubowałam na dobre ale i też na złe. Tylko czy zawsze to ja mam być wyrozumiałą? Czy staję się już egoistką? 17 Odpowiedź przez Catwoman 2012-10-05 23:10:55 Catwoman 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-07 Posty: 17,475 Wiek: XXX Odp: brak seksu w młodym małżeństwieTo ja może powiem co ja bym zrobiła na Twoim miejscu; Stanowczo, ale bez zbędnych emocji powiedziałabym mu: -Bez rozmowy na ten temat ten związek daleko nie zajdzie. Albo zaczniesz ze mną rozmawiać, albo nasz związek prędzej czy później odejdzie do przeszłosci bo tak się nie da żyć jeszcze 60 lat. 18 Odpowiedź przez klarek 2012-10-05 23:21:43 klarek Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-28 Posty: 896 Wiek: 52 Odp: brak seksu w młodym małżeństwieA jak u was było/jest z pieszczotami ? Bo może nauczcie się najpierw swoich ciał, bez wrzucania piłeczki do dołka. Przecież ciało to nie tylko kijek i dziurka. 19 Odpowiedź przez Soledad_ona 2012-10-05 23:24:10 Soledad_ona Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-04 Posty: 20 Odp: brak seksu w młodym małżeństwieMasz rację, trzeba pogadać, bo raczej nie można liczyć na to, że on się domyśli o co mi chodzi. Może jak postawię mu ultimatum to się opamięta. przynajmniej będę wiedzieć czy mu na nas zależy, czy po prostu (oby nie) odetchnie z ulgą (bo przecież to nie jego decyzja) i odejdzie. 20 Odpowiedź przez Catwoman 2012-10-05 23:25:10 Catwoman 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-07 Posty: 17,475 Wiek: XXX Odp: brak seksu w młodym małżeństwieważne by obyło sie to bez wyrzutów-taka rozmowa. Niech będzie konkretna, jasna, otwarta, ale bez kłótni, lez i emocji. 21 Odpowiedź przez Soledad_ona 2012-10-05 23:30:16 Soledad_ona Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-04 Posty: 20 Odp: brak seksu w młodym małżeństwieCatwoman dziękuję Ci bardzo za rady. Rzeczywiście najlepiej rozmawia się bez emocji, bo kiedy one zaczynają działać to można powiedzieć o jedno słowo za dużo, którego później nie da się cofnąć. Zależy mi na uratowaniu tego związku. Jeszcze raz dziękuję. 22 Odpowiedź przez Catwoman 2012-10-05 23:30:42 Catwoman 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-07 Posty: 17,475 Wiek: XXX Odp: brak seksu w młodym małżeństwiePowodzenia 23 Odpowiedź przez Soledad_ona 2012-10-05 23:31:57 Soledad_ona Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-04 Posty: 20 Odp: brak seksu w młodym małżeństwieNie dziękuję 24 Odpowiedź przez avatar 2012-10-06 21:45:12 avatar Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-05 Posty: 21 Wiek: 25 Odp: brak seksu w młodym małżeństwie Ja bym zrobiła tak: zaczęłabym go ignorować, chodzić po pracy na kawkę ( nie musi wiedzieć z kim), późno wracać do domu,jakaś całonocna impreza z kumpelami? a jego traktować bardzo życzliwie, jak kumpla. Z uśmiechem i w ogóle. Przez tydzień może nie zauważyć, ale po dwóch na pewno zauważy, że jego żona to atrakcyjna, wspaniała kobieta, która od niego odejdzie, bo ma ciekawsze życie, niż proszenie się o udany sex. Chodzi o to, żebyś pokazała mu, jak kochasz życie a on może przestać być jego częścią. BO się nie stara i ma cie w dupie. To jest sposób na to, żeby się obudził, że jeśli nic nie zrobi, odejdziesz. Rozmowa nic nie da, będzie się czuł przymuszony, to nic nie da. Musi zobaczyć, że ma w domu super laskę, a przestał to zauważać,bo się zasiedzieliście po nigdy nie chcą się uczyć być lepsi w łóżku. Przerabiałam to z moim byłym, z którym rozstałam się, bo sex był tak kiepski, że patrzyłam w ścianę i czekałam na koniec. Rozmawiałam i wiesz, co usłyszałam? Że mogę sobie kupić robota na baterię, skoro chce czegoś więcej, bo jego byłe były zachwycane. Ta, ciekawe. CO za go małżeństwo to co innego. Walcz. Nie proszę, żebyś skorzystałą z mojej rady. Ale moim zdaniem to zadziała. Powodzenia. 25 Odpowiedź przez Remi 2012-10-06 21:58:50 Remi Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-25 Posty: 5,472 Odp: brak seksu w młodym małżeństwie avatar napisał/a:Oni nigdy nie chcą się uczyć być lepsi w łóżku. Przerabiałam to z moim byłym, z którym rozstałam się, bo sex był tak kiepski, że patrzyłam w ścianę i czekałam na koniec. Rozmawiałam i wiesz, co usłyszałam? Że mogę sobie kupić robota na baterię, skoro chce czegoś więcej, bo jego byłe były zachwycane. Ta, ciekawe. CO za go też Oni, którzy chcą się uczyć i być coraz lepsi, dla partnerki i siebie. Proszę nie generalizuj. Bo równie dobrze, można generalizować o kobietach. Twój były jaki był taki był, byłaś z nim, chyba nie tylko dla seksu, po co więc opowiadać jaki kiepski w łóżku był. Ponoć do tanga trzeba dwojga... Raz się żyje, więc przestań patrzeć, na to co powiedzą inni tylko :Rób to co uważasz za stosowne ! 26 Odpowiedź przez Catwoman 2012-10-06 21:59:42 Catwoman 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-07 Posty: 17,475 Wiek: XXX Odp: brak seksu w młodym małżeństwieale mąż Autorki nie widzi żadnego problemu. 27 Odpowiedź przez Remi 2012-10-06 22:30:16 Remi Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-25 Posty: 5,472 Odp: brak seksu w młodym małżeństwie Catwoman napisał/a:ale mąż Autorki nie widzi żadnego inaczej zamiast oglądać film, uciekać w zajęcia jakieś - porządnie "zerżnąłby dupkę" i nie byłoby problemu A tak, ma problem i partnerka jeszcze większy. Chyba oboje liczyli, że wspólnie uda się pokonać coś... ale jeśli ja i koleżanka dodamy 2 plus 2 i nie wiemy, że to 4 - to zawsze wyjdzie nam inna cyfra Raz się żyje, więc przestań patrzeć, na to co powiedzą inni tylko :Rób to co uważasz za stosowne ! 28 Odpowiedź przez Catwoman 2012-10-06 22:31:25 Catwoman 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-07 Posty: 17,475 Wiek: XXX Odp: brak seksu w młodym małżeństwietylko że on od problemu ucieka. .... a nie stara się go rozwiązać. 29 Odpowiedź przez klarek 2012-10-06 22:37:02 klarek Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-28 Posty: 896 Wiek: 52 Odp: brak seksu w młodym małżeństwie Catwoman napisał/a:tylko że on od problemu ucieka. .... a nie stara się go samcza bezmyślność czy wstyd ? 30 Odpowiedź przez Catwoman 2012-10-06 22:37:56 Catwoman 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-07 Posty: 17,475 Wiek: XXX Odp: brak seksu w młodym małżeństwieja nie wiem. ale kiepsko, że nie umieją ze sobą otwarcie rozmawiać. 31 Odpowiedź przez Remi 2012-10-06 22:55:58 Remi Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-25 Posty: 5,472 Odp: brak seksu w młodym małżeństwie Strach przed ośmieszeniem, faceta ciężko namówić na cokolwiek, co wiąże się z terapią i tym podobnym. Woli nie myśleć, lub myśleć - samo się ułoży. Raz się żyje, więc przestań patrzeć, na to co powiedzą inni tylko :Rób to co uważasz za stosowne ! 32 Odpowiedź przez avatar 2012-10-07 11:39:57 avatar Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-05 Posty: 21 Wiek: 25 Odp: brak seksu w młodym małżeństwie Po co mówić, jak kiepski był w łóżku? Przecież i tak nikt nie wie, o kogo chodzi. A napisałam to, ponieważ wiem, że dla większości facetów seks to bardzo delikatna sprawa. Chodzi o ego, a napomknięcie że coś jest nie tak, sprawia, ze tracą pewność siebie. Bez pewności siebie nie ma udanego seksu. Pętla się zamyka. Moim zdaniem rozmowa na ten temat tylko pogarsza sprawę, wbija go w poczucie winy i skutek jest odwrotny od zamierzonego. Trzeba mu pokazać, że gdyby mogła, mogłaby mieć każdego i że mąż nie docenia, jaki ma skarb w domu. Kilka samotnych wieczorów, podczas gdy autorka postu będzie u koleżanki na kawie powinny go obudzić. 33 Odpowiedź przez Soledad_ona 2012-10-17 00:00:54 Soledad_ona Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-04 Posty: 20 Odp: brak seksu w młodym małżeństwiePo dłuuuuuuuugich rozmowach zgodził się na wizytę u seksuologa kosztowało mnie to duuużo cierpliwości w dobieraniu słów, bo wiadomo, że to delikatny temat i nie chciałam go ani zranić ani zrazić. Trzymam kciuki, żeby się udało. 34 Odpowiedź przez Catwoman 2012-10-17 06:06:03 Catwoman 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-07 Posty: 17,475 Wiek: XXX Odp: brak seksu w młodym małżeństwieJa również! Daj znać jak było. 35 Odpowiedź przez Soledad_ona 2013-01-08 00:30:13 Soledad_ona Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-04 Posty: 20 Odp: brak seksu w młodym małżeństwiechciałam się z Wami podzielić dobrą wiadomością otóż po dłuuuuuugich rozmowach, tłumaczeniach, cichych dniach i znów... rozmowach, rozmowach udało mi się namówić męża na wizytę u seksuologa. Teraz jest duuużo lepiej. Wcześniej to prawie w ogóle nie uprawialiśmy seksu, a teraz.... bardzo się cieszę, że nie poddałam się i walczyłam o nas. W końcu coś mi się w życiu udało zrobić 36 Odpowiedź przez spero 2013-06-18 18:26:07 spero Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-18 Posty: 1 Odp: brak seksu w młodym małżeństwie Czytam wszystkie posty i problem mam taki sam. Jestem 10 miesięcy po ślubie i mam 3,5 miesięczną córeczkę. Z mężem znamy się 2 lata, bardzo szybko podjęliśmy decyzję o ślubie i w ogóle o założeniu rodziny. Na początku znajomości było fantastycznie. Po wieloletnim nieudanym związku straciłam wiarę w to, że kiedyś jeszcze może być fajnie. Wtedy właśnie poznałam męża. Szybko ze sobą zamieszkaliśmy i bardzo dobrze nam się ze sobą żyło. Myślałam wtedy, że lepiej być nie może bo facet inteligentny, z poczuciem humoru, troszczy się i dba o mnie a przede wszystkim...chce mieć rodzinę, o której zawsze marzyłam. Kiedy braliśmy ślub byłam w 3 miesiącu ciąży ale nie było jeszcze jakiegoś dramatu związanego z pożyciem. Kłopot się zaczął kiedy byłam mniej więcej w 6 miesiącu ciąży ale było to dla mnie jak najbardziej możliwe do wytłumaczenia. Wszystkie złudzenia pękły jak bańka mydlana mniej więcej 2 miesiące temu. Jestem 3,5 miesiąca po porodzie (cesarką, czyli nie ma diametralnej różnicy w doznaniach samych w sobie) i kochałam się w tym czasie z mężem 3 razy...w dodatku z mojej inicjatywy. Były to krótkie akcje mające na celu jedynie rozładowanie napięcia. Nic poza tym. Żadnych uczuć i przyjemności. Początkowo myślałam, że problemem może być moja tusza pociążowa lub też mogą być wspomnienia związane z moim wyglądem z okresu ciąży. Nie. Bardzo szybko po porodzie wróciłam do swojej wagi, nie mam rozstępów ani pomarańczowej skórki a finalnie jest tak, że mój mąż przede mną ucieka. Później pomyślałam, że przerasta go nowa sytuacja ale też nie to jest problemem jak się dniami (różnie wraca z pracy, czasami już o 12 rano jest w domu) i wieczorami siedzi w internecie czekając aż zasnę by móc w spokoju położyć się do łóżka. Na moje zaczepki reaguje zwyczajną ucieczką. Od wielu tygodni nie usłyszałam, że mnie kocha. Jedyne co słyszę to wieczna krytyka, że źle wyglądam, że źle coś tam zrobiłam, że...ciągle coś nie również taktykę skupiając się głównie na sobie i udając szczęśliwą żonę ale to też nie przyniosło oczekiwanych do mnie, że mój mąż chyba po prostu tak ma. Nie ogląda filmików, nie interesuje się innymi kobietami, najlepiej mu jest samemu ze sobą. Dla niego seks zwyczajnie nie ma wartości, nie taką jak dla mnie w każdym razie a otoczenie mu przeszkadza w ucieczce przed własnym życiem w wirtualny świat. Być może ma jakiś kłopot ale on ze mną nie rozmawia bo jak twierdzi "jest dobrze przecież".Straciłam poczucie własnej wartości, poczucie ważności i atrakcyjności. Czego nie założę to wydaje mi się, że wyglądam jak odradajec...i już nie chce mi się nic ze sobą robić a we wszystkim co robię czuję się zwyczajnie banalna...W tej chwili jest tak, że robiąc rachunek sumienia zadaję sobie pytanie czy w dalszym ciągu go kocham i czy tak właśnie chcę by wyglądało moje życie. W ciągłej ciszy i samotności, z facetem ale bez faceta, bez uczuć, bez radości, bez intymności... a czy moje dziecko będzie szczęśliwe mając nieszczęśliwą mamę...???Szukam w sobie siły by w końcu to przerwać i zacząć na nowo swoje jeszcze, że jestem seksuologiem. Taki jest o co walczyć, a czasem nie ma już nic."jestem sama...taki los" śpiewała Agnieszka Chylińska 37 Odpowiedź przez Catwoman 2013-06-18 20:02:39 Catwoman 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-07 Posty: 17,475 Wiek: XXX Odp: brak seksu w młodym małżeństwiespero zatem jako lekarz na pewno wzięłaś pod uwagę fakt, że mąż może czuć się odrzucony po narodzinach dziecka. Przyjrzyj się temu, jak traktujesz swojego partnera, odkąd spadł na Was dodatkowy DOPIERO 4 miesiące... naprawdę mało! Może on się obawia, że sprawi Ci ból. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź miliardami plemników, że ma zmazy nocne (musisz wytrzymać bez seksu do tego, ca' about jakiś czas) i on Ci powie, że już nie może wytrzymać - kup mu sztuczną pochwę. Daj mu ją i powiedz: Zdzisiek, ja Ci tam w instrukcji zrobiłam dedykację". A w dedykacji napisz to co tutaj napisałaś i na końcu
Czytając w czasopismach, że "normalne" pary utrzymują stosunki seksualne przynajmniej dwa razy w tygodniu, oboje z mężem czujemy się w jakiś sposób gorsi. My współżyjemy o wiele rzadziej - czy jest to normalne? Wyniki badań, publikowane w kolorowych magazynach, i ukazywany w mediach obraz ludzkiej ekspresji seksualnej są często nieprawdziwe i stąd mogą działać przygnębiająco. W filmowych scenach miłosnych kochankowie nigdy nie grzebią się z guzikami, kobieta ma przez całą noc jednakowo pięknie ułożoną fryzurę, nikt nikomu nie pakuje przypadkiem łokcia w oko i w ogóle - jest idealnie! W rzeczywistości jednak nie zawsze odczuwamy przypływ namiętności w tym samym czasie co współmałżonek, często zupełnie nie w porę pakują nam się do łóżka dzieci - nie zawsze jest pięknie. Każde małżeństwo ma swój własny rytm, co nie zmienia faktu, że małżonkowie kochają się nawzajem i czują się w tej miłości bezpiecznie. Na częstotliwość podejmowania przez nich współżycia seksualnego wpływa wiele czynników: dzieci wraz z całą uwagą, jakiej wymagają, stres towarzyszący pracy, obowiązki rodzinne, choroba, codzienny rozkład zajęć, samopoczucie. Apetyt na seks zmniejszają również poważne wstrząsy życiowe - w rodzaju choroby czy utraty pracy. Różnym okresom małżeństwa odpowiada różna częstotliwość stosunków: w pierwszym roku małżeństwa para poświęca znacznie więcej czasu na seks niż w latach późniejszych. Wraz z rozwojem związku małżonkowie odnajdują inne sposoby okazywania sobie miłości, akt seksualny staje się zaledwie jednym z nich. Zapytaj współmałżonka, czy satysfakcjonuje go częstotliwość waszych kontaktów seksualnych. Jeśli stwierdzi, że chciałby, aby zdarzały się one częściej, zastanów się, czego sama oczekujesz. Jeżeli oboje pragniecie częstszego współżycia, być może będziecie musieli sprawić, aby było ono bardziej niż dotychczas zamierzone i zaplanowane. Nie oznacza to wcale, że będzie mniej romantyczne, a jedynie - bardziej rozważne. Przy szalonym tempie życia i tak wielu ciążących na nas obowiązkach seks może być czynnością specjalnie pomyślaną jako część troski o wasz związek. Nie osądzajcie więc waszego życia seksualnego według norm lansowanych przez media. W realnym życiu takie normy nie istnieją. Cieszcie się rozmaitością sposobów, dzięki którym wyrażacie wzajemną miłość, i miejcie pełną świadomość, że namiętność, którą dzielicie, jest na pewno dla was właściwa. Więcej w książce: Małżeństwo. Problem czy szansa? - Catherine Johnston, Daniel Kendall SJ, Rebecca Nappi Tworzymy dla Ciebie Tu możesz nas wesprzeć.
Pytanie raczej do Panów, ale oczywiście nie tylko. Tak poczytuję różne wątki, nawet ostatnio na innym forum konkretnie czytam, jak mężczyzna, mimo że, jak się wydaje, kocha, to nie chce się wiązać z kobietą.
Strona 1 z 1 [ Posty: 14 ] Małżeństwo katolickie a seksualność Autor Wiadomość Dołączył(a): Cz cze 23, 2016 22:28Posty: 1 Małżeństwo katolickie a seksualność Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus, Zdecydowałem (po rozmowie z żoną) iż spróbujemy poszukać pomocy w problemie, który Nas dręczy na rzeczowym, katolickim portalu. Aby lepiej naświetlić sprawę pokrótce Nas przedstawię, jesteśmy 8 lat po ślubie, mamy dwójkę dzieci, żona lat 36, ja 31. Problem, jak łatwo się domyślić, tkwi w w sferze intymnej. Otóż zwyczajnie nie jesteśmy w stanie "dograć" się. Gehenna zaczęła się w zasadzie tuz po urodzeniu pierwszego dziecka, a po drugim to już w ogóle... Żona nie chce trzeciego dziecka w związku z tym odmawia zbliżeń w płodnej fazie cyklu (korzystamy z metod naturalnych, żadne zabezpieczenia, antykoncepcja Nas nie interesują) argumentując to własnie lękiem przed ciążą. W takiej sytuacji Kościół zaleca współżycie w fazie niepłodnej... i tu pies pogrzebany, gdyż żona w fazie niepłodnej nawet nie chce słyszeć o jakiejkolwiek czułości "Nie chce i koniec" "nie zmuszę się" "nie i już" ... to najczęstsze co słyszę gdy próbuję cokolwiek zainicjować, sprawa doszła do takiego poziomu, że w zasadzie jakiekolwiek zbliżenie ma miejsce raz na kilka miesięcy i jest to tak płytkie i powierzchowne że tak jakby w ogóle tego nie było. Jestem młodym, zdrowym mężczyzną, nie wymagam jakichś cudów, ot zwyczajnie chce realizować swe potrzeby seksualne w małżeństwie tak jak to opisuje Biblia, Kościół Katolicki... ale nie da się. Żona nie chce i już a ja zwyczajnie czuje się przez to odrzucony i zbędny, tak jakbym po "spełnieniu roli" czyli powołaniu na świat dzieci przestał być potrzebny jako mężczyzna. Kocham żonę i jestem cierpliwy ale ta przymusowa abstynencja odbija się tak na moim zdrowiu (bóle brzucha, nerwy, frustracja, brak apetytu) jak i na małżeństwie (szatan nie śpi i kusi). Jako kochający mąż nigdy nie skrzywdzę żony i nie zmuszę Jej bo Jej ciało jest dla mnie święte i jest Bożym darem... jednak nie potrafię zrozumieć, dlaczego tylko ja mam cierpieć w imię tego uczucia. Żona twierdzi, że mnie kocha ale nie jest w stanie dać mi tego, czego potrzebuje.... Oliwy do ognia dodał fakt, iż na innym forum katolickim (bodaj miesięcznika miłujcie się:" był cykl artykułów z którego jasno wynika, że w takiej sytuacji żona powinna w imię miłości do męża złożyć mu dar ze swego ciała zaś mąż powinien to docenić i nie zabiegać byt często... U nas natomiast działa to jednostronnie, ja się morduję i niszczę swoje zdrowie i psychikę a żona "smuci się widząc, jak się męczę". Święty Paweł również pisze, aby nie powstrzymywać się od współżycia aby "szatan nie wykorzystał Waszej niepowściągliwości", nauka Ojca Świętego również jest w tej kwestii jasna, ale do żony nie dociera , mówi, że tak działa jej ciało i ona nic z tym nie której małżeństwo tutaj ma podobny problem? Jak sobie z nim radzicie? Będę wdzięczny za pomoc. Z góry zaznaczam, że interesuje Nas tylko rozwiązanie w 100% zgodne z nauką Chrystusa więc żadne antykoncepcje czy inne "wynalazki".Szczęść Boże i czekam na rzeczowe odpowiedzi, najlepiej od osoby duchownej. Ps. Modlitwa pomaga doraźnie i ostatnio bardziej drażni niż pomaga... dziwne, ale tak jest. Cz cze 23, 2016 22:53 Kael Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51Posty: 15037 Re: Małżeństwo katolickie a seksualność Witam. Akurat osoby duchownej tu nie mezatka z dlugoletnim staze zalecalabym raczej terapie sprobowalibyscie takze Spotkania Malzenskie?Ma wrazenie, ze mozecie miecproblemy z komunikacja w ogole a seks to akurat ten moment gdzie problem i zycze powodzenia. Pt cze 24, 2016 7:00 bert04 Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51Posty: 3963 Re: Małżeństwo katolickie a seksualność Dolirllan napisał(a):(korzystamy z metod naturalnych, żadne zabezpieczenia, antykoncepcja Nas nie interesują)Napiszę co, za co część kolegów i koleżanek się oburzy... ale to co najmniej część twojego to własnie lękiem przed ciążą. A to jeden z aspektów w/w w fazie niepłodnej nawet nie chce słyszeć o jakiejkolwiek czułości "Nie chce i koniec"To się zdarza, częściej niż myślisz. Zwłaszcza po którejś ciąży. Nie napisałeś, jak małe są dzieci, a to co najmniej jeden z aspektów tej zmiany. A drugim są po prostu zmiany nie chce i już a ja zwyczajnie czuje się przez to odrzucony i zbędny, tak jakbym po "spełnieniu roli" czyli powołaniu na świat dzieci przestał być potrzebny jako jak ma się czuć żona, jeżeli jest traktowana jak "przedmiot do zaspokajania żądzy" w jednej części cyklu, a jak "maszyna do płodzenia" w innej?Jak napisałem, koledzy mnie pewnie tutaj zlinczują. Ale NPR wcale nie odprzedmiatawia pożycia małżeńskiego. Tylko zmienia jego ukierunkowanie. Na "czasy reprodukcji" i "czasy uciechy", pisząc trochę kolokwialnie. Problem zaczyna się wtedy, kiedy libido jednej ze stron rozjeżdża się ze stroną drugą. Ty opisałeś jeden ze standardowych przypadków. Innym, też standardowym, jest mężczyzna, dla którego wytrzymywanie w okresach płodnych jest trudne. Są też przypadki niestandardowe (małżeństwa na odległość, problemy hormonalne etc), ale powyższe dwa przypadki to niejako "normalka".Cytuj:Z góry zaznaczam, że interesuje Nas tylko rozwiązanie w 100% zgodne z nauką Chrystusa więc żadne antykoncepcje czy inne "wynalazki".Zauważ, że nic Ci nie proponuję, do niczego nie nakłaniam. Opisuję po prostu tak doświadczenia jak i obserwacje. Temat NPR przewija się na forach religijnych nie od wczoraj i powyższe problemy są po prostu jego "skutkiem ubocznym".A na zakończenie napiszę coś z innej beczki. Obecnie nie współżyjecie z powodów, nazwijmy to ogólnie, psychicznych. Co by było, gdyby pożycie nie było możliwe z powodów fizycznych? Przymuszałbyś żonę do czegoś, co stoi na przekór wierze lub możliwościom?Odpowiedz sobie na to pytanie, zanim następnym razem będziesz wyjeżdżał ze św. Pawłem i proponował jakieś "uległości do współżycia". _________________Wszystko ma swój czasi jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem...(Koh 3:1nn) Pt cze 24, 2016 10:02 Bruksel Dołączył(a): Pt cze 24, 2016 14:06Posty: 11 Re: Małżeństwo katolickie a seksualność Przychylam się do opinii Kael. Nie sądzę, by ktoś na forum pomógł Tobie/Wam w jakimkolwiek zakresie, bo będą to tylko opinie, stanowiska, które dla Was nie będą miały żadnych konsekwencji. Podobnie jak Kael sądzę, że jesteście w momencie, gdy potrzebna jest terapia par, albo z doświadczonym psychologiem albo seksuologiem/psychologiem. Piszę to z przekonaniem, gdyż niecały rok temu byłem w podobnej sytuacji (nie identycznej, ale równie zdesperowany co Ty) i po latach oporu ze strony żony w końcu postawiłem na swoim i rozpoczęliśmy terapię par u seksuologa. Tylko specjalista będzie z Wami w stanie rozmawiać tak, że doprowadzi to do trudnych, ale kluczowych wyjaśnień. Na forum zaś co chciałbyś uzyskać? Każda sytuacja, małżeństwo, osoby są inne i potrzebujecie zacząć ze sobą rozmawiać, a nie z ludźmi na forum. U mnie problemy w sypialni w bardzo dużej mierze wypływały z problemów w komunikacji, mimo, że jesteśmy małżeństwem, które ze sobą dużo rozmawia i nigdy byśmy nie podejrzewali, że to tam należy szukać źródła trudności nieczego Cię nie namawiam, ale z tego co czytam jesteś sfrustrowany, zdesperowany i umęczony. Jak sam zauważasz 'licho nie śpi' i tkwienie w takiej sytuacji może mieć poważne Was Pan prowadzi. Powodzenia. Pt cze 24, 2016 17:54 Marek_Piotrowski Dołączył(a): N maja 29, 2016 14:48Posty: 3265 Re: Małżeństwo katolickie a seksualność Terapia albo SPotkania Małżeńskie (bo tu ewidentnie jest problem z komunikacją).A wczśniej... rozmawiałeś o tym (nie mówię o kłótni) na poważnie z Żoną? _________________pozdrawiam serdecznieMarek So cze 25, 2016 11:25 Anonim (konto usunięte) Re: Małżeństwo katolickie a seksualność Hmm, zmiany hormonalne u kobiety po 40tce rzeczywiście mogą sprawić, ze odechce się jej seksu w ogóle. Potem jak sobie o seksie przypomni, to z reguły dziecko jest dawno wylane z kąpielą, bliskości małżeńskiej nie sposób już przywrócić. Tak to bywa w małżeństwach. So cze 25, 2016 12:42 Kael Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51Posty: 15037 Re: Małżeństwo katolickie a seksualność @veros ty czytasz wpisy, na ktore odpowiadasz?Cytuj:jesteśmy 8 lat po ślubie, mamy dwójkę dzieci, żona lat 36, ja 31. So cze 25, 2016 12:51 Anonim (konto usunięte) Re: Małżeństwo katolickie a seksualność @bert04 So cze 25, 2016 15:39 West1979 Dołączył(a): Cz lis 20, 2014 14:49Posty: 128 Re: Małżeństwo katolickie a seksualność Nie pomogą żadne terapie. To jest normalna fizjologia. To, że chce w dni płodne, a nie ma chęci w niepłodne jest absolutnie prawidłowe i właściwe. Co może seksuolog na to powiedzieć i poradzić? Ginekolog by Wam "problem życiowy" rozwiązał, ale ze względów światopoglądowych jest to dla Was niedopuszczalne. Więc zostaje szklanka wody zamiast i frustracja. Niestety-w naszym kraju w naszej religii bliskość Kościoła i jego nauk nie idą w parze z ludzką seksualnością. Wykluczają się. O dziwo takich problemów już nie ma u protestantów, czy katolików będących za granicą. Duchownych nie interesuje życie seksualne wiernych-u nas zrobiono z tego jakąś religię. Cała lista zakazów, nakazów, co wolno, czego nie, jak wolno, kiedy wolno- a na koniec każdy i tak w piekle wyląduje, bo udźwignięcie tego wszystkiego nie jest możliwe dla zdrowego człowieka. Sprostać może jedynie impotent, albo kobieta oziębła lub bezpłodna. Małżeńska miłość i małżeńskie pożycie zostało obrócone w nieustającą frustrację. A kto nie słucha, lub pyta bo zrozumieć nie może, to wypad z Kościoła. Pn cze 27, 2016 8:27 West1979 Dołączył(a): Cz lis 20, 2014 14:49Posty: 128 Re: Małżeństwo katolickie a seksualność Terapia dla Ciebie na czym miałaby polegać? Na zlikwidowaniu popędu seksualnego? Da się. Przynajmniej wtedy skończyłaby Ci się Twoja frustracja i nie byłoby mowy o żadnym grzechu. Ale pewnie nie zostaje Wam tylko życie według narzuconych zasad i nieustająca frustracja Pn cze 27, 2016 8:33 Bruksel Dołączył(a): Pt cze 24, 2016 14:06Posty: 11 Re: Małżeństwo katolickie a seksualność West1979 napisał(a):Nie pomogą żadne terapie. To jest normalna fizjologia. To, że chce w dni płodne, a nie ma chęci w niepłodne jest absolutnie prawidłowe i właściwe. Co może seksuolog na to powiedzieć i poradzić? Ale najważniejszym organem seksualnym jest mózg. Być może jest to fizjologia, ale przyjąć to i nic nie robić to opcja najgorsza. Wiele osób zdziwiłoby się ile rzeczy w głowie i przestrzeni między małżonkami (komunikacja) blokuje nasze reakcje seksualne. Poza tym radzisz chłopakowi, by w wieku 31 lat pogodził się z faktem, że do końca życia będzie tkwił praktycznie w białym małżeństwie. Nic, tylko położyć się i czekać na starość/ uważam, że warto próbować i walczyć o poprawę życia i powrót do normalności (jakkolwiek ją zdefiniujemy).pozdrawiam Pn cze 27, 2016 12:14 Kael Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51Posty: 15037 Re: Małżeństwo katolickie a seksualność West1979 napisał(a):Terapia dla Ciebie na czym miałaby polegać? Na zlikwidowaniu popędu seksualnego? Da się. Przynajmniej wtedy skończyłaby Ci się Twoja frustracja i nie byłoby mowy o żadnym grzechu. Ale pewnie nie zostaje Wam tylko życie według narzuconych zasad i nieustająca frustracjaBzdura. Kobieta nie jest tak prosta psychicznie jak mezczyzna. Dla mezczyzny seks to odprezenie, kobieta musi byc odprezona, zeby seks jej sprawial przyjemnosc. Z dwojka dzieci, domem, moze praca i innymi sprawami moze czuc sie niedoceniona, nieaktrakcyjna, przepracowana, niedospana i mnostwo innych spraw z niekochana seksu przez meza, bo to czesc malzenstwa a i jego fizjologii bez przepracowania niedomowien w malzenstwie jest bez sensu. Autor powoluje sie na i bardzo dobrze. To ja po tej liniiCytuj:Mężowie powinni miłować swoje żony, tak jak własne ciało. Kto miłuje swoją żonę, siebie samego miłuje. 29 Przecież nigdy nikt nie odnosił się z nienawiścią do własnego ciała, lecz [każdy] je żywi i pielęgnuje, jak i Chrystus - Kościół Ef 5,28-29Jesli nie bedziesz dbal o zone i jej zdrowie psychiczne i fizyczne, to i malzenstwo sie zalecam terapie w komunikacji. Pn cze 27, 2016 13:21 Ernesto_Mendoza Dołączył(a): Wt cze 21, 2016 12:07Posty: 21 Re: Małżeństwo katolickie a seksualność Ciężko coś doradzać, bo znamy jedną stronę medalu i mamy trochę mało danych. Ja bym spojrzał od drugiej strony. Będę szczery do bólu, ale może troszkę się zapuściłeś? Chodzi mi wyłącznie o stronę fizyczną, ale może to dotyczyć całokształtu. Nie oceniam czy tak jest, bo Cię nie znam, ale podsuwam możliwą przyczynę. Niestety trzeba się ciągle starać, żeby kobieta traktowała nas jak mężczyznę, a nie wyłącznie ojca jej dzieci. Pn cze 27, 2016 13:48 MuayThai Dołączył(a): So sie 13, 2016 20:25Posty: 4 Re: Małżeństwo katolickie a seksualność Nic na to nie poradzisz i pogódź się z tym...Ty chociaż jesteś w 100% katolikiem, ja tylko wierzę w Boga...Jeśli godzisz się z tym co mówi kościół musisz sobie odpuścić...Jeśli nie z...l sobie k....a So sie 13, 2016 20:45 Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg Strona 1 z 1 [ Posty: 14 ] Nie możesz rozpoczynać nowych wątkówNie możesz odpowiadać w wątkachNie możesz edytować swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz dodawać załączników
  1. Хεսυ а
  2. Аቻогеժиվ иጠеኟож иκеσ
    1. Уса ዬጉоχисարեσ
    2. Офεл свո иֆθрепωцеቾ
    3. Феባጂδ ե

A. Kubanek, „w pierwszym ujęciu słowo przymus rozumiane jest jako okoliczności zmuszające kogoś do czegoś wbrew jego woli (…). W drugim ujęciu przymus oznacza zmuszanie się (siebie samego) do czegoś” – A. Kubanek, Interdyscyplinarne ujęcie przymusu, „Doctrina. Studia spo-łeczno-polityczne” 2015, nr 12, s. 93.

Przyznam się do pewnej bezradności w takich sytuacjach. Dopokąd nie mamy Pacjenta w gabinecie, to niemożliwa jest diagnostyka, a więc i terapia. Jednocześnie, gdy Pacjent jest już - to często sobie radzimy z problemem. Analizowanie teoretyczne możliwych uwarunkowań sytuacji nie jest celowe, bo byłoby tylko "gdybaniem". Warto nadmienić, że siła potrzeb seksualnych zależy od splotu czynników i oznaczenie jednego hormonu (testosteronu) jest niewystarczające. Pozdrawiam. JW Specjalista psychiatrii i seksuologii z wieloletnim doświadczeniem w tych dziedzinach. Pełnił funkcję Konsultanta Regionalnego Medycyny Seksualnej. Członek założyciel Polskiego Towarzystwa Terapeutycznego oraz członek Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego, Polskiego Towarzystwa Medycyny Seksualnej, Europejskiego Towarzystwa Medycyny Seksualnej i Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego.
Równolegle do wątku Sabata `Wierność' i jako, że forum roi się od sułtanów, amatorów rozbieranych imprez, nie-miłośników polskich pań w klasie 6-7 zaliczanych hurtowo, a i tak odium pada na zdeklarowanych monogamistów seksualnych Gogol,
maciej27luisNowicjusz Liczba postów: 2 Liczba wątków: 2 Dołączył: Kwi 2018 Reputacja: 0 Witam, mam problem który może się okazać dość banalny ale dość mocno mnie nurtuje i martwi, otóż niecały rok temu mi i żonie przyszła na świat córka, i od tego czasu mimo wielu prób i rozmów nie udało mi się współżyć z żoną, ciągle albo jest zmęczona albo obolała, ostatnio nawet nie wytrzymała i wyskoczyła do mnie że nie czuje żadnego pociągu i całkowicie straciła ochotę na seks, że od czasu ciąży czuje się aseksualna, wiele jej pomagam przy dziecku i codziennie mówię jej jaka jest piękna, staram się skakać koło niej by nic jej nie brakowało a i tak wszelkie starania na nic, chciałem z nią iść na jakąś terapię ale rozmowa na ten temat zawsze kończy się złościami i tekstami typu że przesadzam albo dramatyzuje, już sam nie wiem co mam zrobić wykluczam to że może mieć kogoś bo zwyczajnie czasu na to by nie miała, chciałbym jakoś się dla niej się zmienić na lepsze, chodzić na siłownie nabrać lepszego wyglądu ale zwyczajnie nie ma na to czasu bo jeszcze dużo pracuje i do tego ciągle chodzę spięty, wiem że seks by mi to wszystko wynagrodził ale jak widać nie dostaje tego od żony, mam 28 lat a żyję w celibacie i nie potrafię się nawet zrelaksować, jedynie czasem przy piwie jak jestem poza domem... nie wiem co mam zrobić, oczywiście nie mogę myśleć o radykalnych rozwiązaniach jak kochanka bo w małżeństwie nie chodzi o to by się zdradzać, ale czasem mam wrażenie jakby moje życie i wszystko co fajne skończyło się na tym punkcie i jedyne co mam robić to zarabiać i zajmować się dzieckiem bo ona jest wiecznie zmęczona i zawsze ja się zajmuje obiadem itp bo dziecko tak ją wykańcza, nie wiem co robić niech ktoś mądry doradzi co zrobić dziękuje Hmm... Mam dobra i zla wiadomosc. Zaczne od tej zlej. Dajesz sie wykorzystywac przez zone. Ona starannie wykonala swoj plan i obecnie jej prawie nic nie jest potrzebne. Prawie, bo potrzebuje srodkow na utrzymanie siebie i dziecka. Musisz odpowiedziec sobie szczerze na pare pytan: 1) Kto tak naprawde zdecydowal sie na dziecko? 2) Jak wygladal wasz seks przed slubem, po slubie? Zaloze sie, ze juz wtedy seks nie byl taki jaki chciales i nie bylo tyle ile potrzebowales. 3) Czy zmiany w zyciu seksualnym usprawiedliwiales sobie bzdurnymi wyjasnieniami? W obecnej chwili nic sie zmieni. Ona traktuje cie jako dostawce metarialnego tylko, chociaz mowi ile dla niej znaczysz, tak naprawde slowa sie nie licza. Liczy sie to co robi. To ze kobiety romantyczne nie sa to jedno, ale kiedy osiagna cele nie zwazaja na partnera w ogole. Aseksualnym sie nie staje. Aseksualnym sie rodzi. Ona po prostu nie chce seksu z Toba uprawiac. Szkoda, ze nie mozna chwilowo sobie wylaczyc w sluchu, aby wzrok i mozg zanalizowal zachowanie partnera. Masz 28 lat, wiec czeka cie dlugie zycie w celibacie, jak tak dalej bedzie. Moze krotsze, bo stres zabije cie wczesniej. Ale nie wszystko stracone. Forum moze nie rozwiaze problemow jakie masz ze soba, ale wskaze ci kierunek. Twoja decyzja, czy sie posluchasz i popracujesz nad soba. Tak, ty jestes tu problemem i poki tego nie naprawisz, to nie ma nadziei. Nie trac jednak ducha, na koncu tunelu jest swiatelko. Tu zaczyna sie druga wiadomosc. Jest rowniez zla, ale to dobrze. Czeka cie ciezka praca. Oto co musisz zrobic, aby kobieta zrozumiala co to znaczy partnerstwo obustronne. I. Nie bedzesz nikogo traktowal ponad siebie. Szczegolnie zony. Dziecko to twoja krew (do tego jednak jeszcze wrocimy), ale z zona laczy cie tylko kontrakt. Papier, ktorymi jestes skuty jednostronnie. Instytucja malzenstwa u ciebie nie dziala i musisz to naprostowac. Ona musi zrozumiec co to znaczy byc zona. Skupiasz sie teraz na sobie. Znajdujesz czas na silownie, znajdujesz trenera personalnego, co ci pokaze co i jak przez pierwszych kilka tygodni. Ogarniasz diete. Ogolnie w zdrowym ciele zdrowy duch itp. Zmiana sylwetki to tylko kwestia odpowiednich nawykow i czasu. Nie marnuj go. Ja mam dwujke wychodze z domu o 0730, wracam o 1800. W trakcie dnia (lunch) znajduje czas na ruch i cwiczenia. Chociaz jakbym nie byl zmeczony mam normy, ktore musze wykonac. Sila nawyku i okreslenia co jest wazne. Zadnych wymowek, szczegolnie takich slaych jak Twoje. Jak w delegacje jade, to tez cwicze. II. Przestajesz skomlec o seks. Zaczynasz sie zachoywac jak mezczyzna. Albo bierzesz kiedy chcesz, albo calkowicie unikasz tego tematu z nia. Pierwszy wymaga posiadania juz twardego kregoslupa, drugi przyszycia sobie jaj. Ona wczesniej czy pozniej zauwazy i zaczna jej w glowie trybiki pracowac. Kiedy sama bedzie inicjowac, ty odmawiasz. Ona bedzie miec spiecie w mozgu. III. W domu skupiasz sie na meskich sprawach. Naprawianie, zarzadzanie finansami, oplacanie rachunkow, inwestowanie. Nie gotujesz, nie sprzatasz, zajmujesz sie dzieckiem, ale w celu poglebiania wiezi, nie wycierania tylka itp. Kobiece obowiazki zostawiasz kobietom. IV. Ograniczasz czynniki stresogenne jak najbardziej sie da. Skupiasz sie na pracy, firmie itp. Drugie konto zakladasz na wlasne wydatki i realizacje marzen. Ruszasz sie, cwiczysz. Endorfiny wytarzane podczas cwiczen sa twoim najlepszym przyjacielem. Stres V. Wymieniasz garderobe. Kupujesz sobie nowe ciuch i dopasowane ubrania. Zwracasz uwage na wyglad zewnetrzny. Jak cie widza tak cie pisza. Na spacery chodzisz stylowo ubrany, aby inne kobiety sie za toba ogladaly. Nic nie napedza tak uczuc kobiety, niz zazdrosc wobec innej kobiety. Zmieniasz swoje zycie na lepsze. Co inni o tym mysla nie interesuje cie. Latwo nie bedzie. Bedziesz okreslany epitetami, beda szantaze i proby przekupstwa cipa. Musisz byc stanowczy i nieustepliwy. Wytyczasz granice, ktorych obecnie nie ma. Jakbym po pracy do domu przyszedl i musial jeszcze gotowac, to bym jebnal drzwiami. Beda shit testy, ale musisz byc swiadomy, ze to tylko pozory. Twoja zona nie potrzebuje drgiej cipki, bo ma swoja. Ty masz wychodowac jaja i pokazac, ze stac cie na wiecej. Ja mam dwojke i chciaz meczace owszem czesto sa, to takie zachowanie zony nie jest akceptowalne. Kiedys cos probowala grac seksem, ale postawilem sprawy jasno. Nie akceptuje zadnego szantazu w zwiazku i jak sie nie podoba to moze sobie zobaczyc co bedzie jak zostanie sama. Wie, ze zrobilbym to. O sile grozby decyduje sila jej spelnienia. Najgorsze co mozesz zrobic, to postawic warunek i pozniej sie z niego wycofac. Teraz nieprzyjemne pytania. 1) Dlaczego wiecznie jest zmeczona? Ona nie pracuje, nie gotuje. Czy jestes pewny, ze do niej w trakcie dnia nikt nie przychodzi? 2) Jestes pewny, ze dziecko jest Twoje? pozdrawiam / mvg / mvh Salata Masz dopiero 28 lat - załóżmy, że przeciętny mężczyzna ma pierwsze problemy z potencją dopiero po 40-stce jeśli prowadzi w miarę higieniczny tryb życia, a nawet po 50-tce jeśli nie pali fajek w ciągu życia. Wyobrażasz sobie przez najbliższe od dwunastu do dwudziestu dwóch lat w ogóle nie uprawiać seksu ? Moim zdaniem możesz spróbować postarać się o unieważnienie małżeństwa, jeśli to był ślub kościelny, ewentualnie ja bym rozważył rozwód jeśli to był ślub cywilny. Ewentualnie zrób tak jak napisał Sałata Swoją drogą polecam te artykuły: ... su-z-toba/ ... ziewczyny/ ... sc-kobiet/ ... y-kobiety/ ... ym-idiota/ Wejdź w każdy z tych linków co podałem, kliknij znaczek X na górze strony, która się załaduje aby zamknąć reklamę i voila - artykuł można czytać. Dodano po 8 dniach 12 godzinach 39 minutach 42 sekundach: maciej27luis: No i jak - zastosowałeś się do rad, które dał Ci Sałata oraz tych, które ja Ci dałem ? Czy może ten temat to była PROWOKACJA ? zordonUżytkownik Liczba postów: 40 Liczba wątków: 17 Dołączył: Maj 2018 Reputacja: 0 Minał już rok. Od tamtego czasu zaburzenia hormonalne powinny się ustabilizować ( faktycznie niektóre kobiety mają z tym problemy po urodzeniu dziecka). Jeszcze raz z nią porozmawiaj i powiedz spokojnie, że masz potrzeby Żona nie będzie mogła Cie bez końca zbywać, ponieważ seks to bardzo ważna część życia małżeńskiego. Może powinna się przebadać? Druga rzecz to fakt, że może byc zmęczona opieka nad dzieckiem. Posiadanie dziecka to świetna sprawa, jednak w wielu przypadkach potrafi przytłoczyć kobietę. Czy babcie nie pomagają? Nie bronię jej tutaj, ale czasami problem jest własnie w tej kwestii. Może powinna spróbować równiez brać jakies tabletki na libido? witalnySzkodnik Liczba postów: 102 Liczba wątków: 37 Dołączył: Mar 2018 Reputacja: 6 Moja kobieta również nie ma jakiejś tam większej ochoty na seks w ostatnim czasie, ale nie wyobrażam sobie jakoś wspomnienia jej o tabletkach na libido. Raczej nie będzie chciała ich brać. zordonUżytkownik Liczba postów: 40 Liczba wątków: 17 Dołączył: Maj 2018 Reputacja: 0 A czemu nie? Po prostu wystarczy pogadać. Ja jesteś w związku to rozmawiasz. I tyle. witalnySzkodnik Liczba postów: 102 Liczba wątków: 37 Dołączył: Mar 2018 Reputacja: 6 Przynajmniej takie coś pomaga? zordonUżytkownik Liczba postów: 40 Liczba wątków: 17 Dołączył: Maj 2018 Reputacja: 0 W przypadku mojej żony tak Pomogły. Aż sam się zdziwiłem,że takie coś może miecć takie działanie, bo wcześniej wydawało mi się, że tabletki to jedynie placebo. Ważne jest jednak aby zdecydować się na coś skuteczniejszego. Brała tabletki Libido therapy. Wcześniej stimeę, która jest bardziej reklamowana, ale u niej libido therapy okazały się lepsze. Nie działają od razu, ale rzeczywiście efekt wzmocnienia libido był zauważalny.
Pytanie kieruje glownie do forumowiczow, ktorzy . Dodaj do ulubionych Jak to jest z tymi feromonami? Wytlumaczcie mi Kochani forumowicze! Poszukuję osób, które mają problem z brakiem seksu w związku lub które świadomie zdecydowały się na życie w takim białym związku. Zbieram materiały do artykułu w tym temacie. Jest Was tutaj tysiące, może ktoś zdecyduje się wypowiedzieć anonimowo? Podzielić się swoimi doświadczeniami? Liczę na odzew! Pozdrawiam Klaudia KAŻDY TEMATNasze związkiBrak seksu w małżeństwie- artykuł Angina u dwulatka Mój Synek ma 2 lata i 2 miesiące. Od miesiąca kaszlał i smarkał a od środy dostał gorączki (w okolicach +/- 39) W tym samym dniu zaczął gorączkować mąż –... Czytaj dalej → Skubanie paznokci – Co robić, gdy dziecko skubie paznokcie? Może wy macie jakieś pomysły, Zuzanka od jakiegoś czasu namiętnie skubie paznokcie, kiedyś walczyłam z brudem za nimi i obcinaniem ich, a teraz boję się że niedługo zaczną jej wrastać,... Czytaj dalej → Mozarella w ciąży Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji. Czytaj dalej → Czy leczyć hemoroidy przed porodem? Po pierwszej ciąży, a bardziej porodzie pojawiły się u mnie hemoroidy, które się po jakimś czasie wchłonęły. Niestety teraz pojawiły się znowu. Jestem w 6 miesiącu ciąży i nie wiem,... Czytaj dalej → Ile kosztuje żłobek? Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko... Czytaj dalej → Pytanie do stosujących zastrzyki CLEXANE w ciąży Dziewczyny mam pytanie wynikające z niepokoju o clexane w ciąży. Biorąc od początku ciąży zastrzyki Clexane w brzuch od razu zapowiedziano mi, że będą oprócz bolesności, wylewy podskórne, sińce, zrosty... Czytaj dalej → Mam synka w wieku 16 m-cy. Budzi się w nocy o stałej porze i nie może zasnąć. Mój syn budzi się zawsze o 2 lub 3 w nocy i mimo podania butelki z piciem i wzięcia do łóżka zasypia dopiero po ok. 2 godzinach. Wcześniej dostawał w... Czytaj dalej → Dziewczyny po cc – dreny Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała... Czytaj dalej → Meskie imie miedzynarodowe. Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to... Czytaj dalej → Czy to możliwe, że w 15 tygodniu ciąży?? Dziewczyny!!! Sama nie wiem co mam o tym myśleć. Wczoraj wieczór przed kąpielą zauważyłam przezroczystą kropelkę na piersi, ale niezbyt się nią przejełam. Po kapieli lekko ucisnęłam tą pierś i... Czytaj dalej → Jaką maść na suche miejsca od skazy białkowej? Dziewczyny, których dzieci mają skazę białkową, może polecicie jakąś skuteczną maść bez recepty na suche placki, które pojawiają się na skórze dziecka od skazy białkowej? Czym skutecznie to można zlikwidować? Czytaj dalej → Śpi albo płacze – normalne? Juz sama nie wiem co mam myśleć. Mój synek ma dokładnie 5 tygodni. A mój problem jest taki, że jak mały nie śpi, to płacze. Nie mogę nawiązać z nim... Czytaj dalej → Wielotorbielowatość nerek W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać... Czytaj dalej → Ruchome kolano Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche... Czytaj dalej → nie pomaga i tylko seksu chce i sobie w glowie polaczysz, ze to na Najnowsze z forum (Brak) Seks(u) w małżeństwie. 01.11.23, 15:54 Swingers klub (3 Forum: Chcę nawiązać kontakt z innymi rodzicami Kochani forumowicze! Poszukuję osób, które mają problem z brakiem seksu w związku lub które świadomie zdecydowały się na życie w takim białym związku. Zbieram materiały do artykułu w tym temacie. Jest Was tutaj tysiące, może ktoś zdecyduje się wypowiedzieć anonimowo? Podzielić się swoimi doświadczeniami? Liczę na odzew! 🙂 Pozdrawiam Klaudia KAŻDY TEMATChcę nawiązać kontakt z innymi rodzicamiBrak seksu w małżeństwie- artykuł Angina u dwulatka Mój Synek ma 2 lata i 2 miesiące. Od miesiąca kaszlał i smarkał a od środy dostał gorączki (w okolicach +/- 39) W tym samym dniu zaczął gorączkować mąż –... Czytaj dalej → Skubanie paznokci – Co robić, gdy dziecko skubie paznokcie? Może wy macie jakieś pomysły, Zuzanka od jakiegoś czasu namiętnie skubie paznokcie, kiedyś walczyłam z brudem za nimi i obcinaniem ich, a teraz boję się że niedługo zaczną jej wrastać,... Czytaj dalej → Mozarella w ciąży Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji. Czytaj dalej → Czy leczyć hemoroidy przed porodem? Po pierwszej ciąży, a bardziej porodzie pojawiły się u mnie hemoroidy, które się po jakimś czasie wchłonęły. Niestety teraz pojawiły się znowu. Jestem w 6 miesiącu ciąży i nie wiem,... Czytaj dalej → Ile kosztuje żłobek? Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko... Czytaj dalej → Pytanie do stosujących zastrzyki CLEXANE w ciąży Dziewczyny mam pytanie wynikające z niepokoju o clexane w ciąży. Biorąc od początku ciąży zastrzyki Clexane w brzuch od razu zapowiedziano mi, że będą oprócz bolesności, wylewy podskórne, sińce, zrosty... Czytaj dalej → Mam synka w wieku 16 m-cy. Budzi się w nocy o stałej porze i nie może zasnąć. Mój syn budzi się zawsze o 2 lub 3 w nocy i mimo podania butelki z piciem i wzięcia do łóżka zasypia dopiero po ok. 2 godzinach. Wcześniej dostawał w... Czytaj dalej → Dziewczyny po cc – dreny Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała... Czytaj dalej → Meskie imie miedzynarodowe. Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to... Czytaj dalej → Czy to możliwe, że w 15 tygodniu ciąży?? Dziewczyny!!! Sama nie wiem co mam o tym myśleć. Wczoraj wieczór przed kąpielą zauważyłam przezroczystą kropelkę na piersi, ale niezbyt się nią przejełam. Po kapieli lekko ucisnęłam tą pierś i... Czytaj dalej → Jaką maść na suche miejsca od skazy białkowej? Dziewczyny, których dzieci mają skazę białkową, może polecicie jakąś skuteczną maść bez recepty na suche placki, które pojawiają się na skórze dziecka od skazy białkowej? Czym skutecznie to można zlikwidować? Czytaj dalej → Śpi albo płacze – normalne? Juz sama nie wiem co mam myśleć. Mój synek ma dokładnie 5 tygodni. A mój problem jest taki, że jak mały nie śpi, to płacze. Nie mogę nawiązać z nim... Czytaj dalej → Wielotorbielowatość nerek W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać... Czytaj dalej → Ruchome kolano Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche... Czytaj dalej →
Nipanna napisała kilka pochlebnych zwrotów na temat mojej umiejętności masturbacji, ja sam mistrzem się w niej nie czuję, chociaż za komplementy kłaniam się dwornie.

Moje małżeństwo – usycha. Jesteśmy małżeństwem od 16 lat, mamy troje dzieci. W naszym związku seks zajmował prawie zawsze ostatnie miejsce i choć wiele razy podejmowałem próby zmiany, to jednak zawsze kończyło to się klęską. Doszło do tego że praktycznie nie zbliżamy się do siebie. Jest to stan dla mnie bardzo trudny. Na moje próby rozmowy żona zbywa mnie; a to jest senna, a to boli głowa albo ja się w ciągu dnia nieodpowiednio zachowałem. Nie wiem dlaczego zachowanie mojej żony i stosunek do seksu jest taki a nie inny. Kocha dzieci, świetnie zajmuje się domem, Jest naprawdę super mamą i gospodynią. Ale ja proszę mi wierzyć mógłbym mieć nie wyprane koszule i sam bym gotował, byle by otrzymać trochę ciepła. Mam 40 lat i czuję że coraz bardziej przestaje mi zależeć, nie chce się zestarzeć przy obojętnej mi żonie. Dzieci kiedyś pójdą w świat a my zostaniemy w pustym domu. Dwoje obcych sobie ludzi. Współżycie mamy raz, dwa razy w roku. Taka perspektywa mnie przeraża. Pracuję w zawodzie sfeminizowanym naprawdę jest mi bardzo trudno wyobraźnie powstrzymać na wodzy. Wierność w moim małżeństwie wystawiona jest na wielką próbę. Proszę o pomoc. Mężczyzna patrząc na Pana problem stwierdziłby, że żona Pana po prostu nie kocha. Żona pewnie by się obraziła na tak jednoznaczne stwierdzenie, bo uważa, że swoją miłość okazuje poprzez dbanie o dom i dzieci. Uważa się za dobrą żonę i nie ma wyrzutów sumienia, że zaniedbuje tak ważną dziedzinę jak życie seksualne. Ją ona po prostu nie interesuje. Gdyby od niej wszystko zależało, seksu w małżeństwie w ogóle by nie było. Prawdopodobnie, aby cokolwiek drgnęło w jej rozumieniu małżeństwa, miłości i aby dostrzegła wartość życia seksualnego musiałaby o 180 stopni zmienić swoje myślenie. Na rekolekcjach, które prowadzę są żony, które po 10-15 latach małżeństwa mówią, że dopiero teraz zrozumiały wartość życia seksualnego. Warto by się także zastanowić na zranieniami jakie żona doznała w życiu. Może w domu rodzinnym nie była wychowana w atmosferze czułości, nie było okazywania uczuć, przytulania się, bliskości cielesnej. Gdyby jednak kobieta chciała Panu coś poradzić myślę, że zapytałaby się czy przypadkiem po Pana stronie nie leży odpowiedzialność, że żona nie polubiła życia seksualnego i nie odkryła w nim miłosnej więzi. Być może narzucał Pan jej nieakceptowane przez nią sposoby współżycia, nie licząc się z jej odczuciami i potrzebami? Może nie było delikatności w sferze seksualnej, troski o przyjemność żony? Może nie czuła się kochana, szanowana, adorowana? Miał Pan zawsze rację, a żona miała Pana tylko słuchać? Nie czuła wsparcia w kwestii odpowiedzialności za urodzenie kolejnych dzieci? Bardzo często jest tak, że ludzie ostro widzą bolesne dla nich braki współmałżonka, ale w ogóle nie dostrzegają oczekiwań jakie druga strona ma wobec nich. br. Ksawery Knotz

\n \n\n \n brak seksu w małżeństwie forum
Kochani forumowicze! Poszukuję osób, które mają problem z brakiem seksu w związku lub które świadomie zdecydowały się na życie w takim białym związku. Zbieram materiały do artykułu w tym temacie. Jest Was tutaj tysiące, może ktoś zdecyduje się wypowiedzieć anonimowo? Podzielić się swoimi doświadczeniami? Liczę na odzew! Pozdrawiam Klaudia
napisał/a: e-Lena 2014-06-08 15:30 No właśnie. To nie jest "wspólnie" tylko "w jednym pomieszczeniu" Kiedy ostatnio byliście na randce? Takiej prawdziwej, waszej i bez tych wszystkich rutynowych czynności? Może wpadliście w taki codzienny kierat, większość rzeczy robicie mechanicznie i - chociaż mieszkacie pod jednym dachem - jesteście od siebie daleko. Może moja propozycja jest głupia (nie wiem), ale pomyślałam sobie, że warto byłoby wyrwać się z domu, nawet mentalnie (jeżeli nie stać was na częste wypady do kawiarni czy do kina) i pójść na najzwyklejszą w świecie randkę. Na taką, w której nie będziecie siedzieć w kuchni, na czacie, przed telewizorem czy nad telefonem, ale będziecie mieli chwilę, żeby zapomnieć, że jesteście zapracowanymi rodzicami (i przypomnicie sobie, że jesteście małżeństwem!). Jeżeli jesteście mocno zajęci ustalcie sobie w ciągu tygodnia kilka godzin (jak jesteście trochę mniej zajęci to nawet cały dzień), w których będziecie tylko dla siebie. Nie chodzi tu już nawet o seks (bo mam wrażenie, że jeżeli poprawi się komunikacja między wami, to i on się pojawi), ale o chwilę na przegadanie własnych spraw (WŁASNYCH, a nie spraw dziecka, cioci Heni z Ameryki czy kogo tam jeszcze). Zostawiacie więc bobasa pod okiem koleżanki/babci/niani/sąsiadki, jesteście tylko dla SIEBIE, rozmawiacie, rozmawiacie i jeszcze raz rozmawiacie (aż wejdzie wam to w krew). Czasami dziecko jest dla par dobrą wymówką, na równi z "boli mnie głowa", "nie teraz" i "jestem zmęczony/zmęczona". Zabierz żonę do kina, na spacer, jeżeli jesteście aktywni to wskoczcie na rowery albo pograjcie w badmintona (nawet w szachy ) i róbcie wszystko to, co robiliście, kiedy zaczynaliście się spotykać. Wiem, że to może być w Twojej sytuacji trudne, ale nie naciskaj na seks po takiej "randce" (zwłaszcza na początku), żeby nie odbywało się to na zasadzie: "no spoko, kupiłem ci kwiaty, poszliśmy do kina, więc teraz się rozbieraj". Niech to będzie coś naturalnego, spontanicznego, a nie smutna konieczność czy jakiś element przetargowy, którym będziesz chciał przekupić żonę, żeby się z Tobą kochała Niech to będzie wasza CODZIENNOŚĆ. Nie obrażaj się więc na nią i nie mów do niej z pretensją w głosie. Po prostu pobądźcie trochę WE DWOJE. Metodą małych kroczków czasami zajdzie się o wiele dalej. No i zmiany będą długofalowe. Tak myślę Więc @ndrzej wiesz...łagodnie, ale stanowczo. Pamiętaj, że walczysz o swoje dobre samopoczucie i udane małżeństwo. Jeżeli w żonie będziesz miał przyjaciela, a nie wroga, z pewnością walka będzie przyjemniejsza w dotyku, chyba , że sie ktoś nie myje, ale to inna historia. Są erotyczne zabawki, wibratory itp. Trzeba tylko mieć w sobie wolę bycia czułym kochankiem, a taką ambicję chyba ma większość mężczyzn. Może nie każdy mężczyzna to umie, wie, jak to robić, ale sama go możesz nauczyć, po prostu, nie musisz nic mówić, jak nie chcesz. Witam. Od 4 lat walczę z problemem mojego męż niestety sama bo on nic nie robi żeby było dobrze. Jesteśmy młodym małżeństwem mój mąż ma 32lata i wogóle nie myśli ani nie chce słyszec nic na temat seksu regularnie unika kontaktów fizycznych. Kiedyś jeszcze rozmawialiśmy na te tematy a teraz stało się to tematem tabu. Na pytanie dlaczego tak się dzieje odp. mi ze po prostu nie myśli o seksie czy to możliwe? martwię się próbowałam już wszystkich metod ale on nie chce dać sobie pomoc MĘŻCZYZNA, 32 LAT ponad rok temu Pedofilia Dzień dobry! Są różne przyczyny braku seksu w małżeństwie. Jedną z nich jest niskie libido. Brak ochoty na seks ze strony męża może wynikać np. z depresji, zaburzeń hormonalnych czy innych problemów o charakterze zdrowotnym. Może też mieć charakter emocjonalny, psychiczny, np. wiązać się z przebytą traumą, nabytą niechęcią do seksu, złymi skojarzeniami z seksualnością, kompleksami, lękami, wspomnieniami z dzieciństwa, atmosferą domu rodzinnego, odebraną edukacją seksualną itp. Przyczyny mogą być partnerskie, tzn. coś takiego dzieje się między Wami dwojgiem, co utrudnia lub uniemożliwia harmonijne współżycie. Jest też możliwe, że mąż ma potrzeby seksualne, ale realizuje je w inny sposób, np. podczas masturbacji, w relacji z innym partnerem, w cyberseksie itp. Trudno odgadywać, nie znając perspektywy męża. Jest jednak również możliwe, że mąż jest osobą w pełni zdrową - zarówno z punktu widzenia medycznego, jak i psychologicznego, - ale o naturalnie niskim libido. Istnieje pogląd, że pewien procent ludzi jest "aseksualnych", tzn. nie odczuwają potrzeb seksualnych i są z tym w pełni szczęśliwi, realizują się w innych dziedzinach życia i jeśli tworzą związek/ małżeństwo, to zakładają, że będzie on "białym związkiem". Z pewnością, dla przyszłości Państwa małżeństwa jest ważne, abyście zdecydowali się Państwo na pomoc terapeutyczną, aby odkryć rzeczywiste przyczyny braku seksu między Wami i zastanowić się, jakie są możliwe rozwiązania i możliwe dalsze drogi. Pozdrawiam! 0 Witam. Być może pomocna byłaby terapia małżeńska. Jeżeli mąż nie będzie chciał się jej podjąć, może Pani sama zgłosić się do psychoterapeuty, aby przeanalizować Państwa relację i to co w tej relacji dzieje się z Panią. Pozdrawiam 0 Dzień dobry. Pomimo tego, co Pani napisała, problem unikania kontaktów seksualnych przez męża nie jest niestety wyłącznie jego problemem, a walka z nim, o której Pani pisze, nie wydaje się też chyba być dobrą strategią. Zwykle tego rodzaju sytuacje są objawem głębszych powodów, dotyczących nie tyle seksu, ile samego związku (jeżeli założymy, że nie ma przyczyn o podłożu biologicznym). Warto się nad tym zastanowić wspólnie z partnerem i rozmawiać, ale nie o samym seksie, lecz o jakości związku. Pozdrawiam. 0 Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych znajdziesz do nich odnośniki: Brak ochoty na seks u 29-letniego męża – odpowiada Mgr Justyna Piątkowska Niechęć do seksu w małżeństwie – odpowiada Mgr Justyna Piątkowska Jak zainteresować sobą męża? – odpowiada Redakcja abcZdrowie Brak zainteresowania żoną w małżeństwie o krótkim stażu – odpowiada Mgr Magdalena Brabec Brak ochoty na seks u męża po 7 latach małżeństwa – odpowiada Mgr Justyna Piątkowska Brak ochoty na seks u 30-latki – odpowiada Mgr Justyna Piątkowska Propozycja męża o seksie z innym – odpowiada Mgr Dorota Szykulska-Paprocka Brak zaangażowania ze strony męża – odpowiada Mgr Elżbieta Grabarczyk Niechęć męża do seksu – odpowiada Mgr Justyna Piątkowska Brak pociągu do seksu u 21-latki – odpowiada Mgr Justyna Piątkowska artykuły
Jak czytam to forum, to az mi sie za maz wychodzic nie chce. Smutne, ale prawdziwe. Chyba w trwale zwiazki nalezy wchodzic wczesnie, bo wtedy jest jeszcze szansa, na jakies dopasowanie.

Dzień Dobry ! Mam problem od okolu 8 lat nie uprawiam seksu ,problem jest u mojego męża ,powiedział ze nie czuje takiej w UK od 9 lat i wcześniej nie zastanawiałam się głębiej nad tym problemem ,teraz gdy dzieci dorosły powyprowadzały się na swoje a my zostaliśmy sami to chciałabym ponownie rozpocząć życie seksualne ,a u mojego męża nie dochodzi wcale do wzwodu ,nie mogę iść do lekarza w UK bo nasz język jest zbyt są jakieś leki które by pomogły pobudzić mego męża. KOBIETA, 49 LAT ponad rok temu Obniżone libido Problemy z seksem Brak przyjemności seksualnej Seksuologia Seks Język Co nas pociąga w innych ludziach? Mgr Bogumiła Konieczna Psycholog, Opole 43 poziom zaufania Witam Jeśli chodzi o leki na zaburzenia erekcji to są one wypisywane przez lekarza. Inne leki to tzw. suplementy diety, które mogą nie pomóc. Natomiast to co jest ważne i należałoby zdiagnozować to naturę problemu. Czy zaburzenia erekcji nie są zaburzeniem wtórnym np. do spadku libido itp. To też niestety wiąże się z wizytą u seksuologa. Pozdrawiam 0 Mgr Bogumiła Konieczna Psycholog, Opole 43 poziom zaufania Witam Leki na zaburzenia erekcji są przepisywane przez lekarzy specjalistów na receptę. Inne z gamy suplementów diety mogą nie przynieść porządanych rezultatów. Ważne jest też aby dobrze zdiagnozować problem. Czy zaburzenie nie jest wtórne do innego np spadku libido itp. To też niestety wiąże się z wizytą u specjalisty seksuologa. Pozdrawiam 0 redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych znajdziesz do nich odnośniki: Jakie leki w celu zwiększenia libido? – odpowiada Mgr Justyna Piątkowska Jakie są sposoby na zwiększenie potrzeb seksualnych mężczyzny? – odpowiada Mgr Justyna Piątkowska Co na spadek libido przy stosowaniu antykoncepcji doustnej podczas karmienia piersią – odpowiada Lek. Jarosław Maj Jak zwiększyć potencję i wzwód u 61-latka? – odpowiada Mgr Justyna Piątkowska Brak ochoty na seks u 30-latka – odpowiada Mgr Maciej Rutkowski Jak mogę podwyższyć swoje libido w tej sytuacji? – odpowiada Lek. Wiesław Łuczkowski Zaburzenia erekcji i krótki stosunek u 23-latka – odpowiada Mgr Justyna Piątkowska Jakie środki wspomagające osiągnięcie orgazmu? – odpowiada Mgr Justyna Piątkowska Spadek libido - co może mi pomóc? – odpowiada Redakcja abcZdrowie Zwiększenie popędu seksualnego – odpowiada Andrzej Ballaun artykuły Słabnąca potencja mężczyzn - czy ciebie także dotyczy ten problem? Artykuł sponsorowany Seksuolodzy są zgodni: XXI w Braveran - leczenie zaburzeń erekcji, skład, stosowanie Braveran to suplement diety, który wspomaga erekcj Dlaczego specjaliści rekomendują stosowanie preparatów osłonowych przy antykoncepcji i HTZ? Mianem preparatów osłonowych określa się suplement

"są ważniejsze rzeczy w związku: zaufanie, czułość, wzajemne wspieranie się" wygląda na to, że wielu forumowiczów słyszało podobne stiwerdzenie od swojego partnera - w ten czy inny sposób ("ty to tylko o seksie!") proszę zauważyć, że nie mówię o kobietach lub mężczyznach - jedna
Dołączył: 2013-02-12 Miasto: Warszawa Liczba postów: 143 13 stycznia 2018, 21:39 Mam pewien problem i już zupełnie nie wiem co o tym myśleć. Jestem w związku 5 lat, w tym 2 lata po ślubie. Ja mam 35 lat on 42. Od roku w ogóle nie uprawiamy seksu z mężem, śpimy w osobnych pokojach, nigdy się nie przytulamy ani nie całujemy. Nie ma między nami żadnej chemii, zupełnie nic. Zaczęło się psuć zaraz po ślubie, jak zamieszkaliśmy razem. Dochodziło do tego że jak chciałam coś zainicjować, albo chociażby się przytulić, to mnie odpychał, odtrącał. Po wielu przepłakanych dniach, nocach, miesiącach poddałam się i przestałam się zbliżać do niego. Jemu ta sytuacja najwyraźniej pasuje i nie próbuje tego zmienić. Dodam że przed ślubem nie mieszkaliśmy ze sobą i nie miałam powodów do narzekań. Nie mamy dzieci, mieszkamy sami w mieszkaniu, on ma lekką pracę umysłową od 7 do 15. Nie wiem już co mam zrobić, czy brać rozwód czy czekać na cud? Jakieś potrzeby przecież mam a żyje w celibacie w tym wieku i może chciałabym jeszcze mieć dziecko? Co o tym myślicie? ZuzaG. 13 stycznia 2018, 21:49 Rozmawiacie ze sobą na ten temat? Dołączył: 2017-09-05 Miasto: Liczba postów: 9890 13 stycznia 2018, 22:04 A co mamy myśleć jak niczego w tej sprawie nie wiemy. Dwa z Twojego pamiętnika wynika, że nie dawno ważyłaś 106 kg, a wcześniej owszem miss nie byłaś, ale ważyłaś jednak dużo mniej, może Twój wygląd ma istotne znaczenie dla faceta. Wybacz, ale 106 kg to było o jakieś 45-50 kg za dużo, czyli kosmos. Schudnij powiedzmy do 65 na początek i wtedy daj facetowi trochę czasu, żeby zobaczyć czy o to chodziło. Zresztą pytanie czy już mu nie zbrzydłaś na dobre i odchudzaniu w ogóle coś pomoże. Jest wiele kobiet, które niedługo po ciąży wyglądają atrakcyjnie, a Ty wybacz, ale nie urodziłaś jeszcze dziecka, a tak się zapuściłaś. Ja jako facet byłabym rozczarowana. Dołączył: 2008-03-29 Miasto: Australia Liczba postów: 9688 13 stycznia 2018, 22:19 Mysle, ze to nie jest normalna sytuacja. Co na to Twoj maz chociażby w kwesti planowania rodziny? Dołączył: 2018-01-12 Miasto: London Liczba postów: 41 13 stycznia 2018, 22:57 Koniecznie musisz z nim porozmawiać. Facet w jego wieku potrzebuje seksu. Jeśli go nie inicjuje, to coś jest nie tak...bardzo nie tak. Dołączył: 2010-08-06 Miasto: Warszawa Liczba postów: 2961 13 stycznia 2018, 23:06 a kochasz go w ogole?? on Ci mowi ze cie kocha ?? bo ja sobie troche nie wyobrazam ze sie kogos kocha i przez rok czasu zero kontaktu fizycznego, albo kochanka, albo nie pociagasz go juz fizycznie (byc moze przez nadwage byc moze cos innego) ale normalne to to nie jest, przykro mi ale ciezko mi uwierzyc ze jeszcze uratujecie to malzenstwo, bez szczerej rozmowy nic sie nie zmieni Dołączył: 2007-09-10 Miasto: To Tu To Tam Liczba postów: 8162 13 stycznia 2018, 23:06 moze ma jakis problem?moze kogos ma?a moze jwst ukrytym tak gdybac, ale musicie porozmawiać i musisz go przyszpilić, żeby w koncu powoedzial ocb. Nie rozumiem w ogole spania w oddzielnych pokojach, chyba ze jest się chorym. od kiedy spicie oddzielnie i... dlaczego? Dołączył: 2012-08-26 Miasto: Liczba postów: 28755 13 stycznia 2018, 23:12 zdradza Cie Leadrisa 13 stycznia 2018, 23:14 Moze jednak jest tak jak pisze Marisca. Przestałaś go pociągać przez swoją tusze. Spróbuj schudnąć może mu się odwidzi. Chociaż jakby tak było to i tak bym spakowała się i wyniosła. Nie powinno kochać się tylko ciała. 13 stycznia 2018, 23:17 Może go nie pociągasz? Żyje z Tobą, a zaspokaja go ktoś inny, więc nie chce seksu z Tobą. Radzę zapytać męża, czemu nie uprawiacie seksu, my możemy się tylko domyślać. Moze sprobuj w formie zartu, najpierw do pochwalic ze robi to tak dobrze ze uzaleznilas sie od seksu i jak kazdy "narkoman" potrzebujesz wiecej :-) W zarcie, ale mozesz mu przemycic tresc. Inna metoda, niby bez powodu, zainicjuj rozmowe o "trzydziestkach" ze czytalas obszerny artykul na ten temat, ze w tym okresie kobietom wzrasta libido, i sama Brak seksu może być niebezpieczny dla mężczyzny [ Seks jest ważnym aspektem zdrowej relacji między partnerami. Jego brak wpływa negatywnie na zdrowie psychiczne i fizyczne. Całkowita rezygnacja ze współżycia może szkodzić zdrowiu. U kobiet może rozwinąć się choroba wdowia. W przypadku mężczyzn długi okres braku stosunków płciowych może powodować szereg nieprzyjemnych dolegliwości, a nawet chorób. Zobacz galerię i dowiedz się, czym grozi długotrwała abstynencja seksualna u mężczyzny. Na następnym slajdzie obejrzysz WIDEO Zobacz też: Najgorszy alkohol dla twoich jelit. Powoli je niszczy
brak seksu w małżeństwie forum

W chwili, gdy dziecko wchodzi do pokoju, już seksu nie uprawiamy:-) Pisze jaki jest stan, gdy ten seks uprawiamy Nie, nie robie tego przy dziecku. Bo dla mnie uprawianie seksu przy dziecku = robienie tego w jednym pokoju a nie w jednym domu. Wyobraź sobie, że jak wchodzi do pokoju to przerywamy.

napisał/a: carmen83 2008-12-22 11:11 Mam 25 lat mój mąż tyle samo. Nie mamy dzieci. Po ślubie jestesmy 1,5 roku. Przed zaręczynami było świetnie. Kochaliśmy sie zawsze gdy mieliśmy taką możliwość (nie mieszkaliśmy razem). Od zaręczym seksu było coraz mniej. Po ślubie średnio raz na trzy miesiące (zawsze z mojej inicjatywy). Mam już tego dość!!! Nie oszukujmy się - seks jest w małżeństwie bardzo ważny!!!!!!!! Ostatnio nie wytrzymałam i powiedziałam męzowi że dalej tak być nie może. Na to on wykrzyczał mi że jestem egoistką i myśle tylko o sobie i jak mi źle to mogę pisac pozew rozwodowy. Tą noc po tych słowach spędziłam u rodziców. Następnego dnia mąż mnie przeprosił za swoje zachowanie i odbyliśmy długa rozmowę. Mąż twierdzi że bardzo mnie kocha, bardzo go pociągam i podniecam ale mimo to on zwyczajnie nie ma ochoty na seks. Ponoć tez sam się nie zaspakaja. Dałam mu ultimatum: albo wizyta u seksuologa i dalej naprawienie naszego zwiazku albo rozwód. Zobaczymy jak będzie :) Jednak nie liczę na zbyt wiele. Ostatnio zastanawiam sie nad rowodem - póki jeszcze nie mamy dzieci. napisał/a: sorrow 2008-12-22 12:44 Spokojnie... dopiero co obiecałaś mu "na dobre i na złe", a już myślisz o rozwodzie? Seksuolog - OK. Ale ty też go trochę powspieraj... i więcej delikatności. Zrozum... gdyby nie było powodu, to pewnie w waszym wieku miałabyś gwarantowany codzienny seks. Coś musi mu w tym przeszkadzać i pewnie to coś, o czym nie ma pojęcia... dlatego mówi, że po prostu nie ma ochoty. Stres, zmęczenie (psychiczne), ukryta choroba, brak hormonów... wszystko może miec znaczenie. Muszę to dodać... ty, twoje zachowanie, fizyczność też mogą mieć znaczenie. Więc po seksuologu proponowałby wam trochę rozmów na ten temat. Tylko wiesz... tak na spokojnie... jeśli ma coś nieprzyjemnego do powiedzenia tobie, to daj mu się wygadać, zamiast od razu się obrażać. W ten sposób do czegoś dojdziecie razem. napisał/a: ss_stopka_90 2008-12-22 15:56 sorrow napisal(a): jeśli ma coś nieprzyjemnego do powiedzenia tobie, to daj mu się wygadać, zamiast od razu się obrażać. W ten sposób do czegoś dojdziecie razem. Myślę, że zawsze taka szczera rozmowa pomaga więcej niż najlepszy seksuolog. napisał/a: kalina100 2008-12-22 17:40 Wiesz, też miałam taki problem - mąż mówił, że wszystko jest ok tylko czasami on nie ma ochoty, ale nadal kocha szalenie itp itd.......A 1 grudnia wyszło, że mnie po prosty zdradzał ;-( nie mówię, że tak musi być u ciebie, ale pamiętaj najważniejsza jest szczera rozmowa po stokroć rozmowa i zainteresowanie ukochaną osobą, zwykłe pytania jak minął dzień.....tak niewiele!!!! napisał/a: mantra1 2008-12-22 22:36 Warto do psychologa przejść się zawsze. I tutaj ważna uwaga małżeństwo nie jest formą terapii!! Wielu ludzi o tym zapomina. Ze swoich rodzin przynosicie do związku różne problemy, być może też twój małżonek naśladuje jakieś wzorce ze swojej rodziny, nie będąc tego świadomym. Poanalizuj trochę. Ale nie atakuj go, bo widzę że należysz do gwałtownych osób. napisał/a: nolove 2008-12-23 00:06 mam bardzo podobny problem. Moj ukochany zapytany dlaczego nie interesuja juz go zblizenia milczal do tej pory. Po rozmowie i zadaniu kilku konkretnych pytan wydusil z siebie cos w stylu bo mam stresuajca prace. Problem sie nei rozwiazal, o seksuologu slyszec nie chce. U nas to trwa juz 3 lata taki stopniowy zanik pozycia. Nie poddawaj sie tak od razu. Ledow co wzieliscie slub. Sproboj pogadac na spokojnie. Nie uogolniaj, nie czepiaj sie. Przedstaw mu fakty, powiedz co dawal Ci Wasz seks i ze Ci tegho brakuje i sie martwisz. daj mu do zrozumienia, ze chcesz mu pomoc. Ostateczne kroki podejmij dopiero jak nie bedzie chcial wspolpracowac ale zignoruje problem. Trzymam kciuki zeby sie ulozylo! napisał/a: carmen83 2008-12-23 10:57 Niestety naczytałam się wiele na temat rozpadu związku przez brak seksu. Wiadomo...w małżeństwie seks nie jest najważniejszy ale nie jest też mało wazny. Rozmowa nie przyniosła zbytnich efektów. Usłyszałam "jak chcesz to możemy częściej sie kochać - jakoś się zmuszę", ale ja nie chcę aby on się zmuszał :( Nie chce też usłyszeć że jestem egoistką :( napisał/a: mantra1 2008-12-23 12:42 nolove, carmen83, z takimi problemami chodzi się do terapeuty. Jeżeli nie razem to same idźcie. No ludzie, nie ze wszystkimi problemami można sobie poradzić samemu. Problem braku seksu najczęściej nie ma wiele wspólnego z samym seksem (pomijam somatyczne schorzenia), jest reprezentacją tego co się dzieje w środku, w główce. Nie wyciągajcie z faceta na siłę, idźcie do terapeuty. Tymczasowo mogę poradzić; jeżeli to wy zawsze inicjujecie zbliżenia najlepiej by było na faceta nie naciskać przez jakiś miesiąc (totalne zero zawalania swoimi problemami, zbliżeniami zw z seksem...) i zobaczyć co się stanie... napisał/a: carmen83 2008-12-23 13:06 blackmantra napisal(a):nolove, carmen83, Tymczasowo mogę poradzić; jeżeli to wy zawsze inicjujecie zbliżenia najlepiej by było na faceta nie naciskać przez jakiś miesiąc (totalne zero zawalania swoimi problemami, zbliżeniami zw z seksem...) i zobaczyć co się stanie... Nic sie nie stanie. Jak już powiedziałam mój facet nie ma potrzeby seksu (nawet ostatnio jak zaczęłam rozmowę) przyznał sie do tego. Dla niego 3,4,5...itd miesięcy bez seksu to nie jest problem :( A do terapeuty to tak czy inaczej musi iśc, bo ja po prostu mu nie odpuszczę tej wizyty! napisał/a: mateush 2009-01-02 10:35 Mam paroletni staż w małżeństwie. Przez kilka lat unikałem seksu - w zasadzie oszukiwałem, że mi się nie chce. Robiłem sobie sam. Udawałem, że mi na seksie nie zależy i tym chcaiałem wymóc jakąś reakcję ze strony żony. Chciałem się też odegrać. Nie jestem pierwszym z którym żona poszła do łóżka. To mogę zrozumieć. Dobija mnie jedank jej chęć wsponinania tego gościa przede mną, chociaż zapwenia, że to ja jestem jej wybrankiem i ze mną chce spędzić całe życie. Ostatnio dołączyła mojego poprzednika do znajomych na naszej-klasie. Po moich naciskach usunęła go. Kilka lat temu potrafiła w najmniej spodziewanych momentach napomknąć, że tamten był młodszy, mógł więcej razy (aczkolwiek nie chciała sprawdzić ile razy ja mogę) miał wielkiego fiuta (aczkolwiek mój jest w sam raz bo tamten byl za duży i ją bolało). Odechciało mi się seksu z nią ale jakoś musiałem się rozładować - a że ślubowałem wierność pozostała samoobsługa. Carmen, czy może nie naopowiadałaś mężowi coś co trafiło poniżej pasa? Może się spotkał z twoim byłym. To niemożliwe, że mu się nie chce. Nawet jeżeli jemu się niechce to jego wackowi na pewno i tu nie ma się co oszukiwać, jądra produkują ileśtam plemników na dobę z którymi coś trzeba zrobić. Albo cię zdradza (raczej nie bo zdradzający starają się zrekompensować zdradę) albo o coś mu chodzi. Dziewczyny - w imieniu waszych facetów - błagam - nie opowiadajcie im jak było przedtem, niech to oni będą tymi z którymi wam jest najlepiej, okłamujcie ich nawet ale nie podcinajcie skrzydeł (ok tu można się śmiać za górnolotność) pozdrawiam i życzę wielu udanych stosunków napisał/a: ~gość 2009-01-02 13:28 mateush napisal(a):Dziewczyny - w imieniu waszych facetów - błagam - nie opowiadajcie im jak było przedtem, niech to oni będą tymi z którymi wam jest najlepiej, okłamujcie ich nawet ale nie podcinajcie skrzydeł (ok tu można się śmiać za górnolotność) dodam tylko: i vice versa... napisał/a: sorrow 2009-01-02 15:15 mateush, święta prawda... takie wiadomości, to dla wielu mężczyzn po prostu smierć na miejscu. Ten poprzednik (albo poprzednicy) już zawsze pozostaną gdzieś za twoim uchem, na twoich barkach podczas seksu z nią. Nie wiem co kieruje dziewczyną, że mówi coś takiego... może opacznie pojęta uczciwość i prawdomówność... działają tylko na swoją szkodę. .